Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [16]  PRZYJAC. [37]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Gerhard
Pamiętnik internetowy
Grubas na zwolnieniu warunkowym

Wojciech Muszyński
Urodzony: 1977----
Miejsce zamieszkania: Kolbuszowa
137 / 176


2013-02-19

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Kilka aktywnych miesiący. (czytano: 254 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: www.bazydanych.net.pl



Za mną kilka aktywnych miesięcy. Aktywnych w sensie zawodowym - bo ruszałem się niestety mało. Kończę właśnie 3 miesięczny projekt dla klienta w Warszawie.

Zaczęło się od tego, że postanowiłem zaktualizować swoją stronę internetową: www.bazydanych.net.pl . Spisałem informacje o bazach danych, z których korzystam. Dodałem informacje o technologii Oracle Apllication Express (APEX). Zamówiłem nową grafikę.

A potem zacząłem się udzielać na portalach społecznościowych "dla profesjonalistów". Dość szybko zaczęli kontaktować się ze mną rekruterzy (a liczyłem na klientów). Przeważnie proponowali mi pracę w dość odległych od Rzeszowa miejscach. Tym niemniej jedna z ofert okazała się bardzo ciekawa. I tak wylądowałem w Warszawie.

Ale ciągle kontaktowały się ze mną nowe osoby. Także w sprawie tworzenia oprogramowania na zamówienie. Tym razem "pracowała" strona z informacjami o bazie danych dla działu utrzymania ruchu: http://www.aplikacja-maintenance.pl/ . Trochę tych kontaktów było. Ogólnie ostatni okres był dla mnie ciężki. Praca dla klienta w Warszawie (programowanie w Oracle). Rozmowy handlowe. Drobne projekty w MS Access i Apex"sie dla innych klientów. I przede wszystkim systematyczne przejazdy na trasie Rzeszów-Warszawa, Warszawa-Rzeszów.

Planowałem zrobić sporo rzeczy. I sporo mi się udało. Niestety na liście rzeczy, które poszły w odstawkę jest bieganie. Ciągle boli mnie stopa. Myślałem, że po miesiącu będzie OK. I było. Tylko w czasie odśnieżania, skuwając lód, przyłożyłem stopę do łopaty. I znowu mnie bolało. Po kolejnym miesiącu jest znowu OK - ale na wszelki wypadek odpuszczę sobie bieganie na jeszcze 2 tygodnie. Zamiast tego robię pompki i brzuszki.

Za dwa tygodnie wracam do domu. I do biegania.
Obiecuję!

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


jacdzi (2013-02-20,06:24): Wracasz do siebie na stale czy Warszawa Cie wciagnela? Ja dalem sie jej wciagnac przed laty i do dzis tak w glebi serca tego zaluje.
Gerhard (2013-02-20,06:43): Wracam na stałe. Przynajmniej na kilka miesięcy. To nie Warszawa mnie wciąga, ale (nie ma co się oszukiwać) kasa jaka się wiąże z pracą w tym mieście. Sporo wyższa niż pod Rzeszowem. Ale mam silną kotwicę, w postaci rodziny. Czytałem Twój wpis dotyczący Warszawy (ale dopiero wczoraj). Ja przez te 3 miesiące byłem jakby obok. Rytm dnia i tygodnia wyznaczała mi praca, dojazdy (po Warszawie i do/z Rzeszowa). Typowy SŁOIK.







 Ostatnio zalogowani
platat
14:39
gora1509
13:56
chris_cros
13:45
kmajna
13:25
zeton
12:54
Lektor443
12:45
stanlej
12:35
Arseninho89
12:24
rutkowsky team
12:11
batoni
11:42
BOP55
11:37
Waldek
11:34
biegacz54
11:21
piotrhierowski
11:12
Tadek 56
10:32
ozzy
10:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |