2013-02-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Z asfaltu do lasu! (czytano: 1754 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: przełaj!

Minęła sobota... minęła niedziela... Weekend spędzony z rodzink± u rodziców na wsi ("Wsi spokojna... wsi wesoła...").
W niedzielę postanowiłem wykorzystać "piękne okoliczno¶ci przyrody" i przyodziewaj±c się w buciki trekkingowe wybiegłem sobie poln± ¶cieżk±, do lasu, nad rzeczkę itp. Tereny, po których spacerowałem z psem jako¶ strasznie się zmniejszyły :) i okazało się, że zaliczyłem kilka s±siednich wsi, sporo lasu i kilka km wzdłuż rzeki Nidy (a propos jednej z najdzikszych rzek w Polsce).
Moje wrażenia?
Otóż były to naprawdę ok 2 super godziny!!! Dotychczas biegałem po raczej uczęszczanych trasach (bulwary wi¶lane, parki i ulice w Krakowie), a tu nagle zupełna pustka... W lesie co chwilka przebiegła jaka¶ sarenka, na rzece piękne kry, polne za¶nieżone drogi jak z obrazka i to powietrze!!!
Na uszach muzyka... W pewnym momencie poleciał kawałek Poluzjantów "3 metry ponad ziemi±" (http://www.youtube.com/watch?v=a8DnfMAZObM) i to było To!
Po prostu REWELACJA!!! Bieganie po Nadnidziańskim Parku Krajobrazowym polecam wszystkim!!!
W ogóle to przebiegnięcie prawie 19km po takim miękkim gruncie też nieĽle wpłynęło na moje nogi. Nie miałem żadnych bólów "stawowo-¶cięgnowych" poza poż±danym zmęczeniem mię¶ni. Czułem dosłownie każdy! Wytłumaczyć to można prosto: to nie chodnik lub asfalt gdzie człowiek biegnie jak automat - tutaj sytuacja jest dynamiczna: 400m droga szutrowa, potem trawiasta, nagle 200 metrów wpadasz na za¶nieżon±, miękk± role i zapadasz się praktycznie do kostek, po chwili wbiegasz do lasu i natrafiasz na piasek, a wszystko mniej lub bardziej pokryte warstw± ¶niegu - ruchy nóg s± zupełnie inne, człowiek podnosi je o wiele wyżej, a cały bieg wygl±da bardziej "skocznie" niż "płynięcie po asfalcie".
Wróciłem wieczorem do królewskiego miasta trochę z żalem...
Cóż pocz±ć. Trzeba biegać po mie¶cie teraz. Wyniki mam coraz lepsze, organizm też już całkiem sobie radzi. Wszystko wygl±da dosyć optymistycznie przed wiosn±!
Oby tak dalej bez kontuzji, a będzie dobrze.
Polecam przełaje!!! Może nawet kiedys się skusze na jakiego¶ "RzeĽnika"... (ale na razie za cienki jestem).
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tr (2013-02-19,08:42): Pewnie się skusisz. A ja będę za to trzymała kciuki. :)) snipster (2013-02-19,09:52): las las las... :) las to jest to :) enemigo (2013-02-19,10:02): zazdroszczę tych terenów ale po co zagłuszać las muzyk±? stealmach (2013-02-19,10:08): Muzyka jest i zawsze była bardzo cichym tłem, dodatkowo motywuje mnie! darianita (2013-02-19,13:14): ...mam to szczę¶cie biegać tylko w takich "klimatach"...to naprawdę jest wyj±tkowe , pozdrawiam.
|