2013-02-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Plan.Jutro. (czytano: 336 razy)

Podej¶cie numer dwa.Ostatnim razem było fajnie,mniej więcej do 44 minuty,póĽniej odpadłam.Niby kontynuowałam bieg,ale toczyłam w miedzyczasie dyskusję z sam± sob± z serii tych być albo nie być.Dystans nie powala,bo czeka mnie raptem 12km.Obserwuję niestety,że obecne zmagania z powrotem do formy kosztuj± mnie o wiele więcej energii niż poprzednie.A ten tydzień to już ewidentny dramat.Nie udaje mi się złapać wła¶ciwego,komfortowego tempa,nogi s± jak z drewna,bol±.Nie opuszczam jednak żadnego biegania,choć szczerze czasami mam na to ochotę.
Wyzwanie na jutro:przebiec 12km.Niby niewiele,ale wła¶nie to niewiele robi różnicę.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |