2011-04-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mój czwarty maraton-Maraton Dębno 2011. (czytano: 411 razy)

Był to ciężki maraton,jak się okazało nie tylko dla mnie.Warunki pogodowe trudne-silne podmuchy wiatru i palące słońce.Z tzw."elity"" biegu wycofało się 10 osób,a czasy pierwszych na mecie daleko odbiegały od rekordu trasy A.Niemczaka.Mój czas też odbiegał od mojego rekordu życiowego.Nabiegałem 03:41:29.Ten czas odbiega od założonego(03:19:00),ale cóż ukończyłem maraton w zdrowiu i walczyłem,mocno walczyłem.Od początku biegu starałem się nie forsować mocnego tempa,biegłem po 4:46-4:48/km i tak spokojnie do 15 km.Po 15 km coś zaczęło się psuć,zacząłem słabnąć i tempo spadło.Myślę,że ta walka z wiatrem i coraz bardziej dające się we znaki przypiekające słońce(i może coś jeszcze?)spowodowała wyczerpanie organizmu.Później to już tylko walka o to by biec i się nie poddawać.I nie poddałem się,nie przeszedłem do marszu i jakoś "doczłapałem" do mety.Jednak jestem zadowolony,że ukończyłem ten trudny maraton w zdrowiu bez żadnej kontuzji(po raz pierwszy!)w nie najgorszym czasie.I co najważniejsze walczyłem,mocno walczyłem do końca.Następna próba poprawy "życiówki" na jesień-Maraton Wrocław i też będę walczył,może się uda.Teraz okres regeneracji po maratonie(3-4 tygodnie),lekkie biegi,jazda na rowerze,odnowa biologiczna.Od maja zaczynam sezon letnich startów i trening pod te starty.
Analizując mój start w tym maratonie,jako przyczyn słabszego wyniku szukam nie tylko w pogodzie.Myślę,że jedną z nich może być bieganie II zakresu na treningu za szybko,przy zbyt wysokim tętnie,co mogło spowodować zbyt szybką utratę sił w wyścigu.Druga może być brak startu przed maratonem w półmaratonie-chociaż był rekordowy start na 15km?.Mogą być jeszcze błędy w czasie wyścigu,samopoczucie dnia,etc.,etc.Czas odpocząć i do roboty(treningu).
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora miriano (2011-04-12,11:13): Na jesieni na pewno padnie życiówka .Darku gratuluję Dębna. miriano (2011-04-12,11:16): Ja nie mam odwagi wystartować w maratonie. Darek Ł. (2011-04-12,16:54): Tak to prawda Wiesiu to jest maraton i dlatego on jest taki fascynujący,że nigdy nie wiemy co nas czeka za 42 km.
Mirku odwagi maraton to wspaniałe przeżycie ,uwierz. miriano (2011-04-12,21:00): Darku wierzę że to wielkie przeżycie ale jeszcze mi nie dane przeżyć tej wielkości.
|