2010-10-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| destination nowhere (czytano: 312 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?v=U1F6zAWAsMo&feature=related

Blisko... coraz bliżej... koniec??
Od dłuższego czasu walczę o to żeby się poddać. W tym roku nic nie jest tak jak powinno. Motywację do biegania mam tylko w weekendy. Wtedy wydaje mi się że wszystko gra. Dni robocze u¶wiadamiaj± że tak nie jest.
Bo co mam my¶leć o tym, że gdy na dworze ¶wieci słońce, jest pięknie i idealnie żeby pój¶ć pobiegać, ja po prostu nie mogę wyj¶ć, nie mam siły, zał±cza się my¶l, że znowu żoł±dek nawali, że jutro trzeba mieć siłę do pracy...
Mam do¶ć ci±głego my¶lenia, mówienia, pisania o bieganiu, która choć możecie to odbierać inaczej jest w stanie agonii. Czego przykładem jest ostatni Maraton Warszawski. Teraz najzwyczajniej boję się kolejnego maratonu... że znowu co¶ pójdzie nie tak, że będę się czołgał do mety...
Mam do¶ć biegania, które mnie dołuje, tego które istnieje tylko w weekendy. I wiem doskonale dlaczego tak jest. Wiem i trudno jest mi zrezygnować, poukładać, dać sobie odpocz±ć...
Jest na tyle nieciekawie, że rano budzę się w nienajlepszym stanie, w pracy muszę się wspomagać Tigerami i innymi ¶wiństwami, nie potrafię się skoncentrować, my¶le o czym¶ a za chwilę wylatuje mi to z głowy... i ci±gle chce mi się spać...
Zaczekajcie... gdzie ja mam ten fajny przycisk z napisem RESET.
Fajnie by było ;)
P.S. Nie wymagajcie ode mnie zbyt wiele w niedzielę. Mogę być mało rozmowny, nie u¶miechnięty... i wogóle bez kija nie podchodzić...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Aga Es (2010-10-06,22:07): Bla,bla,bla;)Będzie dobrze! Tomasz Ławniczak (2010-10-06,22:15): No wła¶nie, to moje pisanie to jest takie "bla, bla, bla"... więc już więcej nie będę. Marysieńka (2010-10-07,07:24): Tomku.....czy Ty aby nie przesadzasz???? Dobrze wiesz, że bez biegania już nie potrafisz:)))) Aga Es (2010-10-07,08:10): Marysia ma rację w 100%!!! Więc skończ to marudzenie!:) Tomasz Ławniczak (2010-10-07,21:51): Marysiu... w tym wła¶nie tkwi problem. Mi by się wakacje przydały. Tomasz Ławniczak (2010-10-07,21:51): Iza... mam nadzieję że nie będziesz mnie popędzać jak będę się czołgał do mety;)
Tomasz Ławniczak (2010-10-07,21:52): Aga... nie skończę, bo ja tak lubię :P
|