2008-08-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| koniec tego dobrego (czytano: 299 razy)

Ponad tydzień byłem znowu na wyprawie wakacyjnej. Cel wyprawy: ładowanie formy w górach no i przy okazji "po drodze" starciki.
Zacz±łem od startu w biegu górskim w Szczytnej. Niby nie całe 11km ale dla mnie "masakra", ale tak jest jak wypuszcz± raz na jakis czas człowieka w góry i ma rywalizować z góralami z "krwi i ko¶ci".
Po starcie juz cały tydzień spokojnego treningu i upajania sie pieknem Ziemii Kłodzkiej i cisz± lasów i gór.
Powrót do domu przez ŁódĽ, a pod Łodzi± Parzęczew i zabawa w Kubusia Puchatka - Półmaraton. Za dobrze nie poszło mi bo od dwóch dni chodziłem z przeziębieniem ale 1.46 może być. Przetarcie przed Berlinem zaliczone.
Wakacje juz prawie tez zaliczone.
Koniec tego dobrego, trzeba wracać do roboty i zapewne do wieczornych treningów
Aha!!! co najważniejsze. Dzięki wszystkim za życzonka i za pamieć w dniu urodzin. Jeste¶cie super!!!
A TO ZDJECIE ZE STRATU W SZCZYTNEJ. BIEG GóRSKI
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |