2013-07-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Running sucks (czytano: 467 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://vimeo.com/68952081

Z tym bieganiem to jakaś ściema.
Panuje myślenie, że bieganie odchudza - to chyba nie każdego.
Z kilometrażem na poziomie 90-100km tygodniowo przytyłem przez miesiąc półtora kilograma.
I bieganie podobno uspokaja, relaksuje, daje wytchnienie....
Ja jestem jakiś inny - mnie bieganie męczy, stresuje i rozdrażnia. Nigdy nie jestem bardziej kłótliwy niż po treningu. Nie da się ze mną wtedy wytrzymać, tak mam podły nastrój. Wyjście biegać to najgorszy moment dnia, nie lubię się męczyć.
Zazdroszczę niebiegającym, nie muszącym się katować. Ja nadal mam nadzieję, że biegając, zrzucę nadmiarowy tłuszcz i zacznę wyglądać jak człowiek. Jak tylko odpowiednio schudnę, to obiecuję, że przestanę biegać i prowadzić zdrowy tryb życia, zacznę objadać się słodyczami i fast foodem oraz żłopać piwsko, nie zapominając o papieroskach.
A tymczasem wykorzystuję ostatnie dni pobytu w Polsce na bieganie po płaskim terenie, w Norwegii nie będzie tak fajnie.
Ciekawe jak zjadę z kilometrażu? Może chociaż nie przytyję, przy okazji wyjazdu, z racji faktu że w Norge mięso jest drogie, przejdę na weganizm. Ostatnio ta dieta przysłużyła się mojej wadze, może drugie podejście też zadziała?
Na zdjęciu wspomnienie Zimnara i zimy, dobrej pogody dla biegaczy
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu grzes_u (2013-07-27,16:00): Luz Adaś. Wróciłem właśnie z Chorwacji gdzie byłem 3 tygodnie i próbuję wcielać ich luuuuuźne podejście do życia. Nie spiesz się. Chorwaci (ale uwaga: tylko mężczyźni)rano - knajpka - kawka i fajkna. Od południa - knajpka - piwko... to jest życie:)
|