2012-10-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| (czytano: 213 razy)

Na wstępie po dłuższej przerwie powiem, że do startu w Przemkowie nie doszło :( za to pobiegłem dzień później w Jeleniej 10km mocny przełaj jak dla mnie- miejsce 3 w zupełności mnie usatysfakcjonowało tym bardziej że trzeba było walczyć o nie do samego końca. potem startowałem we Wrocławiu na 8.1km miejsce 5 czas 27,20 no żeby myśleć o życiówce na 10km w Lubinu to troszkę za mało ale zobaczymy. Postanowiłem że jeżeli zbliżę się mocno do życiówki to jeszcze w tym sezonie wystartuje w Kościanie. Ostatni mocny trening jaki robiłem w zeszły piątek wieczorem biegałem na odmierzonym odcinku po asfalcie z nawrotką 500m-odcinek 3km 3,35 3,34 3,33 p-3minuty 2km 3,16 3,18 p-3 1km 2,58 powiem jedno wentylacja maksymalna juz od tego treningu minął tydzień a moje tętno w fazie spoczynku w pozycji leżącej oscyluje w zakresie 48-43 a powinno spadać nawet do 38. Podejrzewam jakieś chorupsko chce mnie dopaść :) dlatego nie mogę powrócić do równowagi z tego względu robiłem ostatnio same małe wybiegania typu 30-50minut plus rytmy. byle do startu w Lubinie a potem to się okaże albo Kościan albo roztrenowanie
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |