2012-10-18
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kartka z biegowego dziennika... (czytano: 256 razy)

Czwartek 18 pażdziernik - 11.3 km
Kompletnie nie chciało mnie się dzi¶ wstać,słowem totalny leń mnie ogarn±ł który kazał mi zadusić budzik,wtulić się w miękk± poduszkę i słodko ¶ni±c spać dalej.Zmobilizowałem się jednak.Nie było to łatwe,ale ostatecznie o 5-ej rano teleportowałem się na krzyżówkę Bułgarska/Bukowska.Odpaliłem równie zaspanego jak ja Garmina i ruszyłem w kierunku Grunwaldzkiej.Pobiegałem trochę po uliczkach na Raszynie,by ostatecznie znależć się w parku na Arenie.Jeszcze ciemno było na dworze,ale park dobrze o¶wietlony i biegło się przyjemnie.Musiałem tylko uważać na całe dywany utworzone ze złocisto żółtych li¶ci,by się nie po¶lizgn±ć i fikn±ć koziołka.Muszę przyznać że te alejki mieni±ce się jesiennymi barwami wygl±dały wyj±tkowo pięknie w ¶wietle parkowych latarni.Czułem się jakbym się znalazł w innej przestrzeni czasowej.W sumie to w tym pięknym parku biegałem pierwszy raz.Na horyzoncie dostrzegłem nawet jednego biegacza w czerwonej bluzie ¶migaj±cego w oddali.Przed 6:30 pojawiło się trochę pań z pieskami,ale ja już kończyłem jogging więc mi to specjalnie nie przeszkadzało.W końcu pieski też sobie musz± trochę pobiegać...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu mariusz67 (2012-10-18,13:37): Z racji wykonywanej pracy mój dzień często zaczyna się o 2-ej w nocy.Godzina 5-ta rano to już u mnie samo południe:)
|