2012-07-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| kolanko... (czytano: 4513 razy)

Urlop w górach minął jak z bicza strzelił. Pozostała mała pamiątka od tego tygodniowego wysiłku - bolące kolano.
No ale nie ma się co dziwić... Poniżej zestawienie górskich wycieczek:
sobota 30.06.2012
ścieżka nad reglami (Kalatówki-Dolina Strążyska), czas w górach, około 3-4 godziny
niedziela 01.07.2012
Kuźnice, Polana Kondratowa, Kopa Kondracka, Czerwone Wierchy i zejście do Kirów, czas w górach około 9 godzin
poniedziałek 02.07.2012
po porannych problemach z moim brzuchem wdrapałam się na Nosal, a następnie Polana Olczyska, Wielki Kopieniec i spacer do Toporowej Cyrhli i na Jaszczurówkę, czas w górach około 4 godziny
wtorek 03.07.2012
Dolina Chochołowska, Trzydniowiański Wierch, Kończysty Wierch, Starobociański Wierch, Ornak, Dolina Kościeliska, Kiry - czas w górach 12 godzin. Na zdjęciu - w drodze na Starobociański Wierch... To była najlepsza z wycieczek, spokój, piękne widoki...

środa 04.07.2012
W planach było wejście na Szpiglasowy od strony Morskiego Oka. W trakcie drogi z parkingu zmieniliśmy plany i poszliśmy w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich. Pod Siklawą zaczęła się burza. W schronisku tłumy ludzi, czekaliśmy z godzinkę, ale nie przestawało padać. Powrót prawie tą samą trasą - przez Doliną Roztoki na autobus. Czas w górach około 4-5 godzin. To wtedy, po tym deszczu zniszczeniu uległ szlak na Rysy... Na zdjęciu w Dolinie 5ciu Stawów Polskich.

czwartek 05.07.2012
Kuźnice, Dolina Gąsienicowa (wejście przez Boczań) i następnie miał być Kościelec. Szliśmy od strony Zielonego Stawu i prawie byliśmy na przełęczy Garb gdy zmył nas deszcz. Powrót do Kuźnic przez Dolinę Jaworzynki. Czas w górach około 6 godzin. Na zdjęciu w Dolinie Gąsienicowej.

piątek 06.07.2012
W planach były Rysy... Niestety trzeba było wymyślić jakąś alternatywę. Z Kuźnic wdrapałam się na Kasprowy Wierch. Na górze zaczęła się burza, przeczekaliśmy godzinkę, uspokoiło się i ruszyliśmy w stronę Kopy Kondrackiej. W Planach było zejście do Doliny Małej Łąki. Niestety trzeba było skorygować plany, gdyż nadciągała kolejna burza. Na Przełęczy Pod Kopą zeszliśmy w kierunku Kuźnic przez Polanę Kondratową. Tam widziałam świstaka! Czas w górach, około 7-8 godzin. Dobrze, że zeszliśmy do Doliny... Podczas jedzenia kolacji usłyszeliśmy w radio, że 2 turystów poraził w Tatrach Zachodnich piorun. Facet niestety nie przeżył... A na zdjęciu spacer z Kasprowego w kierunku Kopy.

sobota 07.07.2012
Morskie Oko i Czarny Staw Pod Rysami (alternatywa Orlej Perci - przy tak zmiennej pogodzie nie ryzykowaliśmy wchodzenia na ten najtrudniejszy szlak). Nad Morskim Okiem, gdy ten tłum przed 17 się zmniejszył, a wręcz zniknął było całkiem przyjemnie. Dobrze, że wcześniej zahaczyliśmy o schronisko Roztoka i tam chwilę odpoczęliśmy od tego zgiełku "asfaltówy" drogi nad Morskie Oko. No i najfajniejszy akcent dnia - miałam szczęście oglądać kąpiel zwierząt sarno-podobnych w Morskim Oku. Rodzice z małym Bambi! Czas w górach to około 7-8 godzin.

Urlop zaliczam do udanych. I mając doświadczenie wchodzenia na Kasprowy w upale prawie 30 stopni (codziennie tak było) - NIE WIEM JAK MOŻNA WBIEGAĆ NA TĘ GÓRĘ!!! Wejść jest ciężko, a co dopiero biec...? Wchodziłam 3 godziny. Bo przecież w październiku jest Bieg na Kasprowy (w każdym bądź razie rok temu był...).
To taka krótka relacja z wyczynów w Tatrach. Z każdą wycieczką góry podobały mi się coraz bardziej. Jednak najbardziej urzekł mnie spokój na szlakach Tatr Zachodnich (najlepsza wycieczka z wtorku!). Acha - i doznałam szoku - w niektórych miejscach jest jeszcze śnieg :)
Na zdjęciu do góry - na Polanie Kondratowej, w tle Kopa Kondracka
Ach i zapomniałam dodać - jak dobrze, że lecieliśmy samolotem do Krakowa. Linia kolejowa - beznadziejne połączenie i teraz pewien odcinek jest w remoncie i jeździ autobus za pociąg. Podróż pociągiem około 9-10 godzin, samolotem 50 minut :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora dario_7 (2012-07-11,12:58): Ech, narobiłaś mi smaku tymi widoczkami... Przecudne!!! Większość z nich pamiętam doskonale. W schronisku Roztoka kiedyś nocowałem, super klimat... A Tatry Zachodnie uwielbiam za te widoki i spokój... :))) Pozdrowionka! :D ineczka16 (2012-07-11,15:13): Darku - dziękuję :)) to rewanż za Twoje blogo-galerie z zeszłego roku, gdy to Ty robiłeś wszystkim dookoła smaki :) a Tatry Zachodnie też urzekły mnie spokojem od harmidru ceprów z najpopularniejszych szlaków... Pozdrawiam :) seba844 (2012-07-17,18:19): To dobrze, że urlopik się udał i najważniejsze...kurtka z Grodziska się znalazła ;p. ineczka16 (2012-07-23,08:13): Tak kurtka się znalazła :) a wakacje aktywne :) dzięki :) i pozdrawiam
|