2012-05-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| 30 VCM!!! (czytano: 563 razy)

Dopiero co jeden maraton zagraniczny się skończył. Praga piękna jest... A już są plany na kolejny wyjazd (chyba połknęłam bakcyla turystyki maratońskiej) i nawet przygotowania ruszyły pełną parą. Było nawet momentami gorąco! A nawet zdarzyło mi się to przedziwne zjawisko DE JA VU (czy jak to się tam pisze).
Dwa dni temu Michał napisał, że prawie cała ekipa z Pragi wybiera się do... na maraton. SUPER! Tym bardziej, że w maniackim autobusiku w drodze powrotnej była o tym mowa. Psikus polega na tym, że maraton jest dopiero w kwietniu 2013, a płacić trzeba teraz, bo kończył się limit 2.000 osób. Pragę płaciłam pół roku przed biegiem, a teraz...? 11 miesięcy wcześniej! Z jednej strony niefajnie, ale jak chce się baaaardzo pojechać, to dlaczego by nie...?
Znalazłam stronkę internetową maratonu. Moim zdaniem troszkę nieczytelna - musiałam kontaktować się z Michałem, bo nie mogłam znaleźć Registration i start list (teraz mam już to opanowane ;P). Wchodzę a tam informacja: WARNING! Registration without payment is not possible! Krok po kroku wszystko robiłam pomału (chyba jeszcze nigdy tak długo się nie rejestrowałam - z dobrą godzinę).
Trzeba było wejść w zielone pole registration without account user - rejestracja bez konta i wybrać maraton. A tam przy kliknięciu tego zielonego wyskakuje od razu 57 euro i informacja: This price is valid for 46 more registrations.
Oczywiście dostępne języki to niemiecki, angielski, francuski i włoski. Trzech z nich nie znam, pozostaje tylko mój kulawy angielski (niestety nie mam talentu do języków obcych - nawet niewiadomo jak mocno bym się starała to mam tylko jakieś tam podstawy) i jakoś tam się zgłosiłam.
Stresu było co niemiara, bo... Płacić można tylko kartą kredytową lub przelewem z niemieckiego banku lub jeszcze jakiegoś innego zagranicznego. A żeby móc się zgłosić to najpierw trzeba zapłacić, bo kończył się limit osób na te niższe wpisowe - 57 euro. Gdy ja się zapisywałam byłam 46 od końca do limitu. Dziś patrzę - limit wyczerpany. Dwa dni temu zapłaciłam, jestem już na liście startowej :)
Zapłaciłam zwykłą kartą płatniczą z możliwością płacenia przez internet (kocham nowoczesne formy płatności!), a nie kredytową, bo takiej nie posiadam. Stres był, bo najpierw nie chciało zalogować mnie do banku. Człowiek się męczy, wypełnia kwestionariusz zgłoszeniowy, zastanawia się czy wszystko dobrze wypełnił a tu nagle... Stronka się zamknęła, bo coś z tym logowaniem do banku było nie tak. Okazało się, że muszę aktywować bezpieczne przelewy 3d w internecie, a potem poszło już gładko. Denerwujące też było, że nie wszystko było przetłumaczone na angielski - w szczególności przy płatności wyskakiwały mi jakieś "szwabskie" okienka.
Po chwili na szczęście przyszedł mail potwierdzający login i hasło oraz mail, że już zapłacone. Ekspres normalnie. Czekam jeszcze tylko na zaksięgowanie tej operacji w banku (to może trwać nawet do 3 dni). Ciekawe ile weźmie bank prowizji za tę operację? Zwykły przelew kosztuje około 30 zł.
I gdzie się za rok wybieram...?
VCM - Vienna City Marathon :)
A na zdjęciu z Michałem - przed startem praskiego maratonu :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora michu77 (2012-05-23,09:24): he he! Żółta koszulka została na barierce przed startem ;-)
Popraw ...na kwiecień 2013 ;) cinek2030 (2012-05-23,09:40): No to jedziemy do Wiednia... mam nadzieję autobusikiem z kompletem szyb ;) ineczka16 (2012-05-23,09:55): Wiesiu - a my zaliczymy w roku jubileuszowym, bo to będzie XXX VCM :) ineczka16 (2012-05-23,09:57): Michał - już poprawiłam :) jak chcesz dostać to zdjęcie by mieć pamiątkę po pamiątkowej koszulce, to prześlij mi na priv maila :) ineczka16 (2012-05-23,09:58): Marcin - tak jedziemy :) z tym, że zastanawiam się jeszcze czy autobusem, czy "wygodnicko" samolotem :) Namorek (2012-05-23,13:09): Koszty opłaty kartą płatniczą to około 1,5 euro (tak jest w WBK) . Gratulacje za planowany udział w Maratonie w Wiedniu .
Co prawda "kombinacje" jakie organizator funduje chcącym się zapisać są troszeczkę dziwne (być może chce zniechęcić do udziału ?) Pozdrawiam :-))) ineczka16 (2012-05-23,14:20): Roman - dziękuję, to jeszcze tak siedziało we mnie od "Waszych" czasów jak gadaliście o innych startach zagranicznych. I tak jakoś wyszło :) Namorek (2012-05-23,19:56): "Nasze czasy" - kiedy to było ... ?
W kolejnym roku polecam Rzym .
Widoki podczas biegu niezapomniane ! Można robić fotki albo nakręcić film .
Ty to potrafisz ! :-))) ineczka16 (2012-05-24,07:12): Roman - byłeś tam, że tak piszesz..? Co będzie po Wiedniu jeszcze nie wiem... Aż tak daleko nie wybiegam w przyszłość :P Namorek (2012-05-25,09:11): Wystarczy poczytać wspomnienia tych co tam byli . A ja być może w 2013 ? :-PPP
|