2012-05-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| praskie pomaratonowe przypadłości... (czytano: 432 razy)

W poniedziałek po maratonie jeszcze nie wracaliśmy do Poznania. Był to dzień na rozchodzenie i zwiedzanie. Pogoda w kratkę, raz słońce raz chmury, ale deszcz nie padał.
Poszliśmy zobaczyć zmianę warty, zwiedziliśmy Hradczany małą trasą turystyczną (Katedra, Kaplica, Pałac i Złota Uliczka, na której najbardziej nam zależało). A potem przetransportowaliśmy się metrem na Winogrady (fajnie to brzmi - w Poznaniu przecież nie ma metra, mamy tylko PeSTkę). Naszym celem było Wzgórze Vitkov. A potem Żiżkov TV Tower.
Chodzenie po schodach w górę jeszcze było znośne, ale w dół - tylko bokiem :) mięśnie czworogłowe ud bolały. Potem powrót do Centrum i czeska kolacyjka :)
Dodam, że ten drugi maraton, co wspominałam we wcześniejszym wpisie (poszukiwanie KRTKA) - został zakończony powodzeniem. Znalazłam na Hradczanach sklep z oryginalnymi czeskimi zabawkami - normalnie królestwo krecika i zwariowanych sąsiadów.
A JE TO!
Powrót we wtorek, wyjazd z Pragi w godzinach porannych. W Poznaniu byliśmy około godziny 18.30. To była udana maratońska wycieczka. W planach jest już kolejny start zagraniczny. Ale o tym może napiszę następnym razem :)
A na zdjęciu Hradczany - nocne impresje w wieczór przed wyjazdem :)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Namorek (2012-05-22,14:55): A ja na zdjęciu widzę obóz namiotów mongolskich nad jeziorem :-))) . Takie pierwsze wrażenie . :-P Namorek (2012-05-22,14:57): Spójrz na przęsła mostu - wyglądają jak półokrągłe namioty .:-)) ineczka16 (2012-05-22,16:15): Hmmm nie wiem... Może Roman czas na okulary...? Ja tam żadnych namiotów nie widzę, a tym bardziej mongolskich. Byłam w Pradze a nie w Mongolii :P Namorek (2012-05-22,22:43): Paulinko okulary zapewne już bliżej niż dalej .Tutaj powoli zgodzę sie z Tobą . Lecz interpretacja zdjęcia wynika z mej "artystycznej duszy" i "olbrzymiej wyobraźni twórczej" .Przymknij powieki i spójrz raz jeszcze . Czy już widzisz ? Nie ?! ... szkoda .
Być może dlatego też wybrałaś kiedyś ekonomię zamiast Akademi Sztuk Pięknych . :-P gerappa Poznań (2012-05-23,07:56): ja tam żadnych namiotów też nie widzę... piękna fota, jeszcze piękniejsze wspomnienie Paulinko! widzę, że wiesz jak zapisać fotograficznie w swoim pamiętniku piękne widoki! ta fota to cudo! ineczka16 (2012-05-23,07:57): Dziękuję Agnieszko :) cieszę, że że zdjęcie się podoba, bo jestem jego autorką :) gerappa Poznań (2012-05-23,08:00): ale pewnie wiesz, że wykonanie takiej foty to mistrzostwo, jest tam energia płynąca ze światła miasta tętniącego życiem, które podwaja swą moc po odbiciu się od wody... miasto czeka na sen ... ale jego serce wciąż bije zbyt szybko! bardzo mi się podoba! ineczka16 (2012-05-23,10:07): Agnieszko - jak pięknie poetycko to ujęłaś :) lubię robić ujęcia nocą i w ogóle zdjęcia :) fotografie z różnych wypraw (krajobrazy, przyroda itp.) przeważnie "wrzucam" na http://ineczka16.fmix.pl - w wolnej chwili zapraszam do obejrzenia galerii :)
|