Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [55]  PRZYJAC. [139]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Zulus
Pamiętnik internetowy
Wynurzenia stajennego

Krzysztof Wojtecki
Urodzony: 1964-04-27
Miejsce zamieszkania: Wilków/Grójec
41 / 81


2010-08-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Heineken (czytano: 407 razy)



Geneza tego startu sięga ubiegłego roku i naszych weselnych występów w Kokotku. Klaudynka, twardo deklarująca niechęć do biegania , stwierdza, że w takim biegu mogłaby nawet wystartować. Niestety, wkrótce dowiadujemy się że ze względów zdrowotnych to nie będzie możliwe. Zwyczajny start nie nęci mnie aż tak bardzo, ale wiem że Niki bardzo chce znowu wystartować w „Małym Katorżniku” czyli i tak tu przyjadę. I wtedy pojawił się pomysł Admina, właśnie tej formy biegu. I to jest to – kwestia tylko z kim? W październiku jestem pacemakerem w Poznaniu, totalnie nie przygotowany (no może nie totalnie!) do prowadzenia grupy na 3.15, ale Arti (szef pacemaker’ów ) dodaje mi Szymka, ale na drugą połówkę. Mam więc komfort, że się wywiążę. Ostatecznie wytrzymuje 30km, później odpuszczam. Chwilę odpoczywam, później troszeczkę mobilizuję Szmajchela debiutującego w maratonie. W końcówce spotykam Dalię – naszą team’ową maskotkę i ostatnie kilometry pokonujemy razem. Biegnie mi się z nią bardzo przyjemnie, dlatego to właśnie proponuje jej wspólną „ucieczką” i właściwie po zapisach nie kontaktujemy się ze sobą, no może oprócz forum mp.pl aż do Rzeźnika.
Wreszcie jednak zbliża się wiekopomna data 15 sierpnia.
Od jakiegoś czasu wiem, że Klaudynka z nami nie pojedzie, jako że ktoś musi zostać z końmi, o robocie (remoncie) w domu nie wspominając. Ostatni tydzień przed startem spędzam w delegacji, dobrze że choć w klimatycznej miejscowości, Garbatce Letnisko na skraju Puszczy Kozienickiej, gdzie przynajmniej mogę trenować.
W piątek, późnym wieczorem zjeżdżam do domu. W sobotę trochę pracy przy koniach, a raczej w stajni, Niki przygotowuje samochód i po południu wyruszamy. Spodziewałem się dotrzeć do Lublińca po 4-5 godzinach, jednak trasa okazuje się być pusta, a busik sprawuje się dobrze i jesteśmy już po trzech. W trakcie podróży dostaje telefon od Gaby, że jesteśmy oczekiwani. W Lublińcu zakupy zimnego Redd’sa później zabieramy dwójkę dzieciaków na stopie, w których domyślam się uczestników „Katorżnika” (i nie mylę- chłopak startuje). Razem odbieramy pakiety startowe – okazuje się że Sebastian jest w „grupie pościgowej” czyli startuje o 14-tej. Odwożę ich do stanicy i ruszamy z Nikolą na poszukiwanie przyjaciół. Poszukiwanie, bo telefon Gaby milczy ,a innych numerów nie mam. Przed hotelem Silesiaka słyszymy opętańczą muzykę z kręgu biesiadno- folkowo- discopolowego i Niki rzuca hasło że mogą tam być jako wielcy fani takiej muzy. I nie mylimy się. Pierwsza w naszym kultowym team’owym powitaniem rzuca się w naszym kierunku Dalia kruszynka, później Gaba, Radek, Piotrek vel. Pietruszek \oczywiście bardziej stonowany\, przy sąsiednim stoliku siedzi Rembrandt, Tarzi z Angelą no i cała reszta znajomych, aż trudno wszystkich z imienia wymienić. Zabrałem ze sobą kajdany, w których mamy biec, więc trzeba je wypróbować. Z braku kłódek zabezpieczamy je patykami i ruszamy – sprintem bo jakby inaczej? Dalia bądź co bądź akademiczka, narzuca naprawdę ostre tępo, ale ambicja nie pozwala mi być dłużnym, jak się później dowiaduje skutecznie. Wracamy i zaczyna się to co NaratonyPolskie.PL TEAM lubi najbardziej – integracja. Atmosfera jest bardzo przyjemna, w tracie przybywają m.in. Żurkas (zaraz zmywa się na „parkiet”) z Jackiem w którym domyślam się Jacka Dziekońskiego oraz Truskawka. Po północy Niki przejawia chęć pójścia spać. Postanawiam ją odprowadzić do busa, gdzie nocujemy i wrócić. Na miejscu zjadamy coś na prędce i zmiana decyzji (odezwał się głos rozsądku) zostaję.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Andrea
22:48
stawmar
22:39
jacek50
22:26
Hari
21:58
benfika
21:46
soniksoniks
21:43
janusz9876543213
21:25
Raffaello conti
21:04
szyper
20:52
bogaw
20:44
Tomasz 77
20:25
jarek1909
20:23
kmajna
20:14
entony52
19:58
2P
19:45
Januszz
19:45
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |