2009-11-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pirat (czytano: 386 razy)

Jadąc S1 właśnie zrównuję się od lewego pasa z wolniejszą ciężarówką gdy na ogonie siada mi jakiś upaprany Volkswagen i zaczyna migać światłami i trąbić. Tu wolno jechać 110, ja mam na liczniku 120, więc ignoruję hałaśliwy osobowy i spokojnie kończę manewr wyprzedzania. Kierowca upapranego VW-mężczyzna w wieku ~35 mijając mnie wymachuje agresywnie rękami. Tyle ekspresji na jedną słabą kobietę ;-)) Na chwilę opuszcza mnie cierpliwość wobec aspołecznego zachowania tego człowieka i podnoszę lewą rękę w bardzo znanym geście.
Nie przewidziałam konsekwencji wejścia na fale, na której nadaje agresywny kierowca. Pirat zajeżdża mi drogę i ostro daje po hamulcach. Torebka a za nią komputer lądują na dywaniku pod siedzeniem pasażera,gdy w momencie schodzimy na prędkość 50/60km, a ja cieszę się, że prawidłowo wykonałam manewr wyprzedzania, to znaczy odstęp między mną a wyładowaną ciężarówką jest na tyle duży, że zawodowy kierowca na pewno zdąży przyhamować.
U pirata brak satysfakcji. Jeszcze raz po hamulcach, wskazówka prędkościomierza spada do dwudziestukilku km, ciężarówka zaczyna trąbić, a ja usiłuję wbić sobie w pamięć numer tablicy rejestracyjnej Volkswagena.
Na tym pirat kończy gościnny występ i odjeżdża.
Codziennie w mediach słyszę godzinami odmieniane przez wszystkie przypadki wieści o świńskiej grypie. W porównaniu z tym co może nas spotkać na drodze grypa to pikuś. Mały pikuś.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Zulus (2009-11-26,20:47): Na takich wożę w samochodzie assegai... Marysieńka (2009-11-26,21:04): Przy takich to przysłowiowy "osioł" mędrcem jest:))) adamus (2009-11-26,22:43): Nie zwracam uwagi na takich ludzi..... Zapominam o takich sytuacjach po 3 minutach...... Grażyna W. (2009-11-27,00:30): Niestety mnie tacy debile bardzo wkurzają, nie znoszę ludzi z małymi móżdżkami, ignorantów bez wyobrażni, brrr Henryk W. (2009-11-27,07:26): Ja podobnie jak Adamus od pewnego czasu zapominam szybko o nich, bo inaczej można by wpaść w dołek nad naszymi współrodakami.:) I tu Luizo potwierdziłaś, że jeżdzący z głową potrafią wyjść cało z opresji. Hepatica (2009-11-27,10:14): Masz rację Luizo, że świńska grypa oraz inne plagi, to pikuś nad pikusie. Smutne to i prawdziwe, że tak wiele osób daje upust swojej agresji wlasnie podczas jazdy samochodem ...
|