2009-07-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Powrót (czytano: 339 razy)

To, że ludziska potrafią się wzajemnie nakręcać, wiedzą wszyscy. Właśnie nakręcił mnie Heniu i Jurek swoją opowieścią o katorżniczej walce z dystansem maratońskim w Ostrowie, w piekielnej temperaturze i prawie 100 % wilgotności powietrza. Tak im tego pozazdrościłem, że po 82 dniach nie biegania, postanowiłem sprawdzić czy moje nogi pamiętają co to bieg. Postanowiłem przebiec a raczej przetruchtać 10 km. Na dworze to co lubię, ciepło 28 stopni, no może wilgotność trochę za duża, bo aż 95%. Dystans przebiegłem bezproblemowo, wytrzymałość została, jednak tempo zdecydowanie spadło. Na dzień dzisiejszy zmodyfikowałem plany rowerowe i postanowiłem, że 2 razy w tygodniu będę biegał.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora AgaR. (2009-07-02,13:26): Hehe....ciągnie do przebierania nóżkami :)) Bodziu (2009-07-02,20:42): Myślę że na długo Nas biegaczy nie opuściłeś :(. Bodziu (2009-07-02,20:42): Myślę że na długo Nas biegaczy nie opuściłeś :(. Basieczka (2009-07-03,19:36): równowaga w przyrodzie musi być!!!! Marfackib (2009-07-06,12:40): Po 3 treningach biegowych, ciągle mnie bolą czterogłowe i bardzo mi to przeszkadza na rowerze. Chyba sam nie wiem czego chce ... hihihihi. Aga Es (2009-07-12,09:07): Nigdy nie mów nigdy:) debet (2009-07-19,21:36): Witamy ponownie w klubie.....
Jestem optymistą, że spotkamy się na jakimś biegu jeszcze w tym roku. Marfackib (2009-07-26,22:51): Niestety po 3 treningach (10 kilometrowych) trudno mi było w 1 zakrsie utrzymać tempo 6:00, więc zrezygnowałem z biegania w tym sezonie. Tylko ROWER. Ostatnio potrenowałem podjazdy w Beskidach - ODLOT. Ale od listopada chcę jeszcze raz spróbować rozpocząć treningi biegowe. Może jeszcze raz spróbować powalczyć o 3:30 w maratonie - ale na razie to tylko "WIELKIE MOŻE". Pozdrawiam Wasz wszystkich gorąco.
|