2008-12-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Porażka (czytano: 390 razy)

Tylko czego się spodziewać bez treningu?Nabiegałem w Radomiu 3.26,a miało być złamanie trójki,tylko trening,jaki sobie aplikowałem pod Maraton Komandosa,nijak się ma do normalnego biegania.Kondycja owszem,została,ale po 33 km dostałem takich skurczy nóg,że ledwo ukończyłem. Sama impreza bardzo fajna,szczególnie dziewczynom się podobała(byłem z Klaudynk±,Niki i Ursel.Za to niespodzianie spotkałem Trebika,my¶lałem,że będzie w Toruniu.A pogoda-wiosna.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Isle del Force (2009-01-21,00:16): Zulusie, ja też sobie naobiecywałem wyników w maratonie. A zostały mi tylko sprawy stresowe zwi±zane z uczelni± wyższ± bo student ze mnie marny. Wynik padnie bo potrafisz tylko to nie był ten dzień i miejsce.
|