Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [24]  PRZYJAC. [2]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mciomn
Pamiętnik internetowy
opowieści subiektywne

Wiesław Nowosad
Urodzony: 1969-12-09
Miejsce zamieszkania: Toruń
12 / 37


2011-03-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Wiosna? (czytano: 511 razy)

 

Depresja chyba mija. Wczoraj po raz pierwszy od ponad pół roku włożyłem na nogi moje Vibram 5 paców i zrobiłem nieśmiałe 3 kilometry. Szaleńcem nie jestem, nie na dworze, ale w klubie fitness na maszynie. Efekt poczułem już wieczorem. Odczuwalny ciężar dolnych kończyn pod wieczór powoli zaczął zmieniać się w bliżej nieokreślony tępawy ból. No tak - zakwasy. Dziś rano było już jasne. Swój oficjalny protest zgłosiły łydki i niezidentyfikowane mięśnie w stopach. Rozleniwiły się prawie półroczną sielanką w Asics Gel Trabuco, a tu nagle takie zaskoczenie. Ale nie ma tak dobrze.
Poranne słońce skutecznie zbudziło mnie już o 7 (mam czasem taki luksus, że mogę czasem trochę pospać). W takich okolicznościach przyrody treningu nie można zignorować. Zapał ostudziła nieco temperatura; termometr pokazywał -8ctC. Mam już dość nakładania trzech warstw ubrania, dwóch par skarpetek, rękawiczek i kominiarki i Bóg wie czego jeszcze. Postanowiłem powalczyć z przyrodą. Powolna toaleta, niespieszna domowa rozgrzewka, jeszcze wolniejsze wbijanie się w zimowy strój biegowy, a na koniec rzuciłem na pastwę kwasu żołądkowego bananka. W ten sposób nie wiadomo jak minęła ósma, a termometr miłosiernie piął swój słupek do góry. Czas rozpocząć swój 12 kilometrowy trening.
W Toruniu po Rubinkowie z rana nie biega wiele osób. Często prócz mnie nikt. Częściej spotykam miłośników szybkiego marszu z kijkami, jeszcze więcej rowerzystów (najczęściej jadących do pracy). Żadna z tych grup nie dorównuje jednak liczbowo miłośnikom czworonogów, którzy prowadzeni przez swych milusińskich realizują przymusowy trening crossowy przedzierając się za podopiecznymi przez krzaki i zagajniki. Niestety wszyscy oni walą z rana w miejsce, które jednocześnie jest moim głównym miejscem treningowym - na tzw. "plac cyrkowy". Torunianie znają to miejsce. Okolice Fortu I. Z jednej strony odkryty, płaski plac ze świeżo postawionymi "orlikami", z drugiej lasek, w którym ścieżki, pagórki i najważniejsza wiślana skarpa - prawie 500 metrowy zbieg/podbieg, czyli doskonałe miejsce na lekki lub cięższy trening crossowy. Doskonałe, gdyby nie psy i ich właściciele...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
martinn1980
09:06
kostekmar
09:05
BOP55
08:50
chris_cros
08:37
mariuszkurlej1968@gmail.c
08:32
pamać
08:25
platat
08:16
jankos6
08:14
Leno
08:14
biegacz54
08:11
QbaEnjoysLife
07:59
GriszaW70
07:45
jaro109
07:42
cinekmal
07:41
Hari
07:28
Borowion
07:12
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |