Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [3]  PRZYJAC. [14]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
alinamalina69
Pamiętnik internetowy
Przygoda z truchtaniem

Jolanta Kalinowska
Urodzony: --------
Miejsce zamieszkania: Bielsko-Biała
16 / 44


2012-07-06

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Upał taki kurcze... (czytano: 529 razy)



Upał taki,że naprawdę nic się nie chce...nastawiłam sobie budzik na 5 rano co by spróbować lekki trucht po kontuzji...no i nawet zadzwonił...jak zadzwonił to i tak szybko wyłączyłam:)))Myslę sobie...tydzień nie biegałam to i jeden dzień nie zaszkodzi odpuścic tym bardziej,że siedzę na L4...A nóż ktoś z pracy mnie zobaczy nawet jak kaleczę bieganie to normalnie przekichane!Zatem jeszcze dzis pozostanę domatorką,żoną gotującą obiadek,odbierającą telefony i udającą,że mi to odpowiada.Kurde szlag może trafić w domu!!!Przerzucam zaległe książki kartka po kartce...wysprzatałam zakamarki na co nigdy nie mam czasu...i co dalej...myśli ino kiedy z tego wszystkiego uciec...ubrać buty i pobiec przed siebie...a z drugiej strony rozsądek sączy mowę pouczającą...i skazuje mnie na BEZCZYNNOŚĆ...zbliża się weekend...półmaraton księzycowy beze mnie...i weekend przede mną...spróbować wypad na rower????A może zacząć lekki truchcik????Dylematy...ale bezczynnośc mnie zabija...!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


jacdzi (2012-07-06,19:31): Sprzatanie sobie daruj, ksiazki ok, ale pamietaj co lekarz powiedzial:L4 tj. Lekkie cztery biegowe treningi, bo nie wyzdrowiejesz.
alinamalina69 (2012-07-08,21:33): Zapamietam...:)))dzięki...jeden lekki zaliczony i ok co bedzie dalej nikt nie wie...;)







 Ostatnio zalogowani
Patriszja11
09:35
mirek065
09:34
placekjacek
09:28
Admirał
09:22
Wojciech
09:13
filips1
09:08
martinn1980
09:06
kostekmar
09:05
BOP55
08:50
chris_cros
08:37
mariuszkurlej1968@gmail.c
08:32
pamać
08:25
platat
08:16
jankos6
08:14
Leno
08:14
biegacz54
08:11
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |