2010-04-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Weekend z maratonami (czytano: 179 razy)

Dzień pierwszy – sobota.
W miłym biegowym towarzystwie wyjechałem z Piły na tyle wcze¶nie, by już o poranku zatrzymać się na pierwszym przystanku – Trzebnicy. Tam wła¶nie miał odbyć się maraton rowerowy – ݱdło Szerszenia. Do wyboru 120 lub 240km. Na tym pierwszym dystansie miał się sprawdzić Janek (jpolcyn), który jest bardzo uniwersalnym zawodnikiem. Biega, pływa, jeĽdzi na rowerze, osobno lub ł±cz±c te dyscypliny. W dodatku jest osob± bardzo otwart± i mił±. Znać takiego człowieka do wielka przyjemno¶ć.
Ja, Adam (adamjx) i Wojtek (Mijagi) robili¶my za serwisantów i kibiców. My¶lę, że sprawili¶my się dobrze, bo Janek był bardzo zadowolony po swoim przejeĽdzie. Trasa nie była łatwa a słońce pomagało tylko kibicom. Pierwszy raz byłem na takich zawodach i zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Po krótkim odpoczynku wyruszyli¶my w dalsza drogę. Smakuj±c przyjemno¶ci z jazdy po autostradzie dojechali¶my do Krakowa...
Foto: Pami±tkowe zdjęcie po zawodach
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Tom (2010-04-29,09:44): Wiesiu: Będzie, będzie... Tom (2010-04-29,09:46): Iza: Tak nazywa się klub rowerowy w Trzebnicy. :) Marysieńka (2010-05-04,15:56): "...Smakuj±c przyjemno¶ci z jazdy po autostradzie dojechali¶my do Krakowa..."....możesz zdradzić jakie to przyjemno¶ci smakowali¶cie???
|