Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [11]  PRZYJAC. [5]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
kiu35
Pamiętnik internetowy
Dariusz Wajs truchta

Dariusz Wajs
Urodzony: 1979-12-28
Miejsce zamieszkania: Rakoniewice
2 / 2


2010-09-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
XXXIII Bieg Lechitów – wspomnienie (czytano: 1348 razy)



Do Gniezna wyjechali¶my do¶ć wcze¶nie, była godzina 9:30, czyli jakie¶ 5,5 godziny przed startem do XXXIII Biegu Lechitów. Na miejscu zameldowali¶my się o 12, jednak zanim dotarli¶my do biura zawodów to napotkali¶my na małe problemy. Okazało się, że Gniezno naszpikowane jest ulicami jednokierunkowymi, co nastręczyło nam niemałych kłopotów z dojazdem. Na szczę¶cie z pomoc± przyszli nam miejscowi taryfiarze.

Po odebraniu pakietów startowych udali¶my się na gnieĽnieński rynek, gdzie trwały ostatnie przygotowania do przyjęcia blisko sze¶ciuset zawodników z całego kraju. To wła¶nie w centrum pierwszej stolicy Polski, tuż na wprost Katedry GnieĽnieńskiej, usytuowana była meta XXXIII Biegu Lechitów.

Krótki rekonesans w okolicach katedry i nawet nie wiedzieć kiedy, znaleĽli¶my się w autobusie dowoż±cym biegaczy na start. Tak, start do półmaratonu znajdował się w oddalonym o kilkana¶cie kilometrów Ostrowie Lednickim. W autobusie usiedli¶my tuż za dwójk± starszych panów. Pierwszy z nich dał nam wykład na temat zmian jakie zachodz± w strukturze kostnej podczas biegów długodystansowych, a drugi zaprosił na półmaraton do Hajnówki. Okazało się, że rzeczony prelegent to Antoni Wisterowicz, emerytowany doktor medycyny i jeden z najstarszych (w tym roku ukończył 80 lat przyp. red.) uczestników gnieĽnieńskiego półmaratonu.

Na Lednicę dotarli¶my w jakie¶ 30 minut. Samo miejsce robi wrażenie, ostatnim razem byłem tam jakie¶ 20 lat temu, jeszcze w czasach szkoły podstawowej. Skansen, bo to wła¶nie stamt±d mieli¶my wystartować, na jak±¶ godzinę zamienił się w istny o¶rodek sportowy.

Do biegu wystartowali¶my punktualnie o godzinie 15:00. Przed startem założyłem sobie, że pobiegnę na 1:40 i tego trzymałem się przez pierwsze 5 km. Niestety, naiwno¶ć sprowokowała mnie do podkręcenia tempa, co w konsekwencji okazało się zabójcze. Kilka podbiegów zrobiło swoje. Na 10 kilometrze zacz±łem słabn±ć, a każda próba dotrzymania tempa osobie wyprzedaj±cej mnie paliła na panewce. Na 15 km dopadła mnie grupa skupiona wokół pacemaker"a na 1:40. Z kroku na krok czułem, że tracę moc, skapitulowałem na 19 kilometrze i w konsekwencji na mecie zameldowałem się z czasem 1:42:17.

Na gnieĽnieńskim rynku spotkali¶my Aleksandra Prokopiuka, go¶cinnego mieszkańca Hajnówki, współorganizatora tamtejszego półmaratonu, który ukończył XXXIII Bieg Lechitów z czasem 1:51:43, co – zważywszy na wiek, kategoria M60 – może napawać optymizmem...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
zwojtys
20:07
dawid_str8
19:56
eldorox
19:56
entony52
19:46
Bartu¶
19:39
Wojciech
19:06
damwoj
18:58
mar_ek
18:16
darfik
17:42
waldekstepien@wp.pl
17:41
mieszek12a
17:40
Pawel63
17:30
benfika
17:30
gora1509
17:15
Admin
16:49
biegacz54
16:08
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |