2012-08-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kartka z biegowego dziennika... (czytano: 232 razy)

poniedziałek,13 sierpień - 10.7 km
Dzisiaj miałem 3-ci dzień z rzędu wolny od pracy czyli pełen luksus.Nie miałem w planie żadnego biegania.Postanowiłem że wreszcie muszę się porz±dnie wyspać i koniec z wczesnym wstawaniem.Obudziłem się co¶ przed 8-m± nieco rozleniwiony błog± perspektyw± słodkiego lenistwa.Jednak gdy za oknem ujrzałem piękn± słoneczn± pogodę to perspektywa bezproduktywnego płaszczenia tyłka w domu kompletnie mnie nie zachwycała.Od razu zmieniłem tok my¶lenia z biernego na aktywny i ruszyłem busikiem do Poznania nad Rusałkę.I była to jak najbardziej dobra decyzja.Moja znajoma,która przebywa na wakacjach w Bieszczadach napisała że nie za bardzo jest tam gdzie biegać bo wszędzie biega pełno niedżwiedzi i wilków.Boziu...jak ja jej zazdroszczę,taka okazja pobiegać sobie z niedżwiadkiem:)U mnie nad Rusałk± co prawda takich atrakcji dzi¶ nie było,ale biegło się całkiem sympatycznie i przyjemnie.Trochę facetów i lasek,jedna wiewiórka ¶migaj±ca po drzewie-atmosfera jak zawsze super.A jedna laska to tak szybko ¶migała,że w pierwszej chwili pomy¶lałem że zapomniała wył±czyć w domu żelazka:)Po bieganiu i rozci±ganiu opu¶ciłem Rusałkę w dobrym nastroju robi±c jeszcze po drodze kilka drobnych zakupów typu izotoniki i owoce.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |