2012-08-11
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kartka z biegowego dziennika... (czytano: 278 razy)

¶roda,08 sierpień - 9.2 km
pi±tek,10 sierpień- 14.5 km
Pi±tkowy wieczór,godzina 20:55...miałem ochotę sobie pobiegać po ulicach Poznania i jak zamierzałem tak i uczyniłem.Wszystko by było ładnie pięknie gdyby nie ta barowa pogoda.Lało cały czas i zmokłem jak przysłowiowa dzika ¶winia.Przez całe 14 km nie spotkałem ani jednego biegaj±cego ludka.A kto¶ wspomniał że biegacze to twardzi ludzie...
Przekonałem się że bieganie w rytmie deszczowej piosenki może być niezwykle romantyczne.I nieważne że wokół pusto,ciemno i mokro ale jakże miło i nastrojowo dla mojej duszy.Tego potrzebowałem by się przebiec,zmoczyć by poczuć zwykł± frajdę i radochę i było na prawdę warto.A może ja już zbzikowałem do reszty?
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jola114 (2012-08-11,08:54): Mariusz ,ja bardzo lubieć biegać w deszczu ale jak widz± mnie ludzie tak± zmokł± kurę to mam wrażenie że sie pukaj± w czoło ale co mi tam ludzie ,mnie tak dobrze ,pozdrawiam mariusz67 (2012-08-11,09:30): Ja mam Jolu tak± zależno¶ć że im więcej biegam po ulicach,tym mniej zwracam uwagi na ludzi-:)pozdrawiam Jolka.
|