2010-06-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg ¦ladem Konia (czytano: 282 razy)

Dawno już słyszałam o tym biegu, ale nie mogłam sobie tego wyobrazić:) Bieg ¦ladem Konia. Po torze wy¶cigów konnych. Dwa okr±żenia. W sumie 4 km 300 m. Niestety, Totolotek nie przyjmuje zakładów na zwycięzcę biegu (trzeba obstawiać nielegalnie;)
Dzieci wystroiły się w kapelusze, takie jakie miały. Ogl±dali¶my kolejne gonitwy, wy¶cigi kłusaków w zaprzęgach, popisy w ujeżdżaniu, w skokach i trening psów na torze przeszkód. Podobała mi się atmosfera piknikowa na Partynicach: przejażdżki konne, objazdowy teatrzyk, stoiska gastronomiczne i towarzysz±cy im zapach gofrów i pieczonych kiełbasek.
Wreszcie (13.55) czas na nasz bieg. Pocz±tkowo czułam się trochę nieswojo na torze dla koni, potem nie miało to już znaczenia. Bieg był szybki, upał dawał się we znaki. Cały czas patrzyłam pod nogi. Końskich "p±czków" nie było, ale trawa skrywała liczne nierówno¶ci. Dobiegłam wykończona, ale kiedy już doszłam do siebie - poczułam satysfakcję.
Miło spędzili¶my czas. My¶lę, że za rok tutaj wrócę:)
PS. Wieczorem byli¶my w ko¶ciele. Obficie kadzono podczas całej mszy. Zdziwiona pytam póĽniej: "Co to dzisiaj za ¶więto?" A Michał po namy¶le: "Pierwszy dzień wakacji":)))
Taak, zaczęły się wakacje. Rok był dobry, ale wakacje ciesz± mnie jak dziecko:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora shadoke (2010-06-28,19:15): Uwaga! Czarny koń na trasie;)))
|