2010-05-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| dylematy startowe (czytano: 351 razy)

Nie miała baba kłopotu, to się wzięła za bieganie! To podobno miał być relaks, rekreacja czy jak to tam zwał. I jestem w dylemacie. Od pocz±tku.
Były plany. Start na 10KM w GnieĽnie 10 kwietnia, ale z wiadomych wszystkim względów do biegu nie doszło. Bieg przełożono na 4 czerwca czyli na najbliższy pi±tek (zapłacone zawczasu...).
Były też plany, aby pobiec jak rok temu pierwszy raz w naszym regionalnym Maratonie Metropolii Toruń – Bydgoszcz, ale zorganizowan± “połówkę” - 6 czerwca (dawno zapisane, zwolnienie z opłat jako klubowicz KM UMK).
Patrzę w kalendarz i co widzę? 2 czerwca jest comiesięczny nasz bieg w cyklu Grand Prix Torunia – 7,5KM, gdzie dziecko biega i my biegamy, gdzie staram się utrzymać ”jak±¶” pozycję!
Czy to jest do wytrzymania dla starej ciotki? Trzy starty w 5 dni? Co z tym zrobić? Czy z czego¶ zrezygnować? Z czego? A je¶li nie, to jak pobiec? P. nastawia się na półmaraton toruński, że to nasza lokalna impreza, a że ma niedosyt po Inowrocławiu, więc chce się”odkuć”. Twierdzi więc, że GP pobiegnie na luzie, treningowo, Gniezno wycieczkowo (pojedziemy z dziećmi), a w niedzielę da z siebie wszystko. A ja? Ja nie chcę się ¶cigać w niedzielę! Jeszcze się cieszę ostatnim startem w Inowrocławiu (P. się ¶mieje, że boję się zmierzyć z życiówk± ¶wieżo upieczon±).
Więc...Może tak... ¶roda aby tylko utrzymać pozycję, pi±tek na maksa – je¶li będ± siły, a niedziela – na zaliczenie – je¶li...będ± .... jeszcze... jakie¶... siły..
Jestem pełna obaw. To chyba nierozs±dne. Jeszcze pomy¶lę, ale czasu niewiele. Może zobaczę, jak będzie się układać?Nie, to też głupie.. No, nie miała baba kłopotu...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Mijagi (2010-05-31,16:02): Też mam podobny dylemat. Ja po prostu z czego¶ rezygnuję i już. Zrezygnowałem, niestety, z Gniezna , wybrałem Lednicę itp. Renia (2010-06-01,15:38): Też będę w GnieĽnie... Szkoda, że chcesz biegać szybko, nie zd±żymy się zobaczyć;)
|