2009-07-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "Amelia". (czytano: 234 razy)

Dzisiaj w księgarni wybierałam podręczniki dla Asi. Przy kasie rzuciła mi się w oczy "Amelia" na DVD i nie mogłam się oprzeć... Uwielbiam ten film.
Upalne popołudnie spędziłam przy dobrym filmie. Amelia wzruszyła mnie i rozbawiła.
Szczególnie ubawił mnie w±tek krasnala ogrodowego. Dostał go ojciec Amelii od kolegów z pracy, kiedy odchodził na emeryturę. Żonie się nie podobał, więc przeleżał większo¶ć czasu w szopie. Ojciec wyci±gn±ł go po latach, kiedy żona już nie żyła i postanowił od¶wieżyć. Amelia pytała, co ojciec chce z nim zrobić, ale nie miał planów. Ostatecznie "przyozdobił" nim swoiste mauzoleum żony w przydomowym ogrodzie. Amelia chciała żeby ojciec ruszył się z domu, podróżował po ¶wiecie (o czym zawsze marzył), ale nie potrafiła go zachęcić. Pewnego dnia wykradła krasnala z ogrodu i poprosiła znajom± stewardessę o przysługę. Od tamtego czasu zaskoczony ojciec dostawał co jaki¶ czas kopertę z różnych stron ¶wiata. W ¶rodku było tylko zdjęcie krasnala, a to w Nowym Jorku, a to Moskwie czy w Kambodży:)))
Pewnego dnia krasnal niespodziewanie wrócił na swoje miejsce w ogrodzie, a ojciec (jak to w bajkacha bywa) spakował się i pojechał na lotnisko.
W±tków jest więcej. Amelia pomaga innym jak Matka Teresa, a czasem wymierza sprawiedliwo¶ć jak Zorro:), ale nie dba o własne szczę¶cie. Słowa: "Każdy człowiek ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia" - przemówiły też do niej i postanowiła pomóc samej sobie... GORˇCO polecam:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Kkasia (2009-07-02,10:04): o, matko, a a ja jako¶ ten film ominęłam. Jak to się stało? Chyba muszę do niego zajrzeć, zachęciła¶ mnie kokrobite (2009-07-06,14:53): Cudny film. I ten Montmartre :-) Foxik (2009-07-06,16:15): Amelia to jeden z moich ulubionych filmów :) Dobry wybór, pozdrawiam shadoke (2009-08-17,16:39): Niezwykła ta Amelia:)
|