Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [2]  PRZYJAC. [11]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
suf
Pamiętnik internetowy
hipopotamowe ruszanie

Rafal Polanski
Urodzony: 1970-08-16
Miejsce zamieszkania: Bemowo
3 / 25


2009-06-19

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
... dalej nie wiadomo (czytano: 221 razy)



tia, niby czuje sie lepiej i pierszy raz od poniedzialku przyjechalem do pracy rowerem (na nowych semi-slick'ach czyli bylo latwiej) i nawet dosc szybko. Stwierdzilem ze jutro wystartuje, choroba przechodzi, trick bedzie polegal na tym by sie nie wychlodzic. Przygotowalem ladny kontenerek na rzeczy, reczniczek, rekawiczki, buty, kask rowerowy, bidon z izotonikiem, pianka, gatki, koszulka z dlugim rekawem, kurtka antywiatrowa... moze jednak nie bedzie padac... a czapka czapka!!! i moze bandanka, zobaczymy. Wacham sie czy miec pas do mierzenia tetna, chyba jednak nie. W sumie to mi nic nie da w czasie startu.
A pozatem ty bylo nudno, wiec zapisalem sie na Maraton Warszawski, zawsze to fajnie zrobic cos nowego. Nie bieglem maratownu :) bedzie motywacja. Jak sie znam to zaraz sie zacznie kombinowanie jak i co. Ale nie ma tego zlego, pomoze mi to przy przygotowaniach do 1/2IM. Jak powiedzial mi doswiadczony kolega, bez parunastu maratownow nie dam rady. Oczywiscie mam w nosie kilkanascie, moze kilka wystarczy zeby przetrwac polowke :)?

..i oczywiscie nie obylo sie bez odkrycia najfajniejszej strony moich nowych opon, poslizgow... wracajac do domu w strugach deszczu wpadlem w poslizg i wyladowalem na ziemi. Na szczescie bez obrazen. Ale mam wrazenie ze te +1 do +2 km moge urwac na baumie, jesli nie bedzie padalo :!!


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
lisu
23:23
akaen
23:19
prokopowicz87
22:35
marian
22:12
Lektor443
22:10
przystan
21:50
romelos
21:30
KrzysiekWRC
21:23
pbest
20:56
Bartu¶
20:51
entony52
20:39
staszek63
20:16
maur68
20:14
42.195
19:34
simov
19:24
romano071
19:17
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |