2008-12-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| morze... (czytano: 138 razy)

No i jestem już w Słupsku. W moim rodzinnym mie¶cie czuję się jak zwykle dobrze i biegam sobie co rano na Małpim Gaju. Ale dzi¶ dokonałem tego, czego bym się nigdy nie spodziewał. Zainspirowany przez znajom± z maratonów polskich, kieruj±c się jej wskazówkami, odbyłem swoj± pierwsz± w życiu zimow± k±piel. I to jeszcze jak zimow± - temperatura powietrza: -4 stopnie a wody 2 stopnie.
Było super!
Trochę się bałem, że jak wejdę do kolan to się wycofam, ale nic takiego się nie wydarzyło. Niestety dno w Ustce jest takie, że musiałbym odej¶ć jakie¶ 150 metrów od brzegu, żeby woda sięgała szyi więc musiałem zamoczyć się cały przy samym brzegu. Pogoda wymarzona, słońce i zero fal. Na plaży tylko kilka osób spaceruj±cych dla zdrowia.
Po 10 minutowej rozgrzewce, która już wzbudziła zainteresowanie, rozebrałem się i ruszyłem do wody. Pierwsze zetknięcie nie było szokuj±ce a adrenalina sprawiła że czułem się ¶wietnie. Po około minucie żywiołowego poruszania i zanurzania się w wodzie (bez głowy oczywi¶cie) wyszedłem i pobiegałem kilka minut bez ubrania. Potem ciepłe dresy i jeszcze trochę biegu, powrót do domu, gor±ca k±piel, herbata z cytryn± i pełen relax.
Chyba już planuję kolejny wyjazd do Ustki w pi±tek:)
Morsem zostać, to Ci jest przygoda!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-01-05,10:26): Gratuluję..Mam nadzieję, że to nie będzie tylko ten...jeden, jedyny raz. Trzymam kciuki:)))
|