2016-07-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "Żabie Doły" (czytano: 692 razy)

Cóż, praca jak praca. Teraz jest taka, w zęby jej zagl±dać nie będę. Poza jednym minusem, ma kilka niezaprzeczalnych plusów. Jak chociażby zajebista ekipa, która sprawia że chce się wstać i tam jechać. Ale clou programu czekało na mnie na tablicy korkowej: "doł±cz do klubu biegacza!" krzyczała kolorowa kartka papieru. Pewnie, że doł±czę!
Klub opłaca mi starty w wybranych imprezach (akurat pokrywa się z moim zapotrzebowaniem, poza tym zawsze mogę zgłosić dodatkow± imprezę), dostanę indywidualnie dobrany plan treningowy (tak, to nazwisko mi sporo mówi, to taka wyższa ¶rednia półka), poza tym każdy mój kilometr startowy to kasiorka na fundację, i to tak±, któr± chętnie w ten sposób wesprę. Żyć nie umierać!
Ogólnie, z bieganiem nieco spu¶ciłam z tonu, uspokoiłam się trochę, poszłam po rozum do głowy (w Tesco maj± w promocji) i biegam "tak se". Podejrzewam, że to najlepsze, co teraz mogę dla siebie zrobić. Plus dojdzie dobieganie z pracy, już kiedy¶ pokonywałam ten dystans, chociaż do Norki a nie na Ulicę ¦wira.
Potrzebuję też dodatkowej kasy, najpierw to było z my¶l± o smartfonie i jesiennych startach, ale na pierwszy plan wysun±ł się Franek, który niedomaga. Obawiam się, że czeka mnie remont silnika. Jedyny sposób wpasować w tę pracę inn±, to zabrać się za pracę fizyczn±. Stanęłam przy ta¶mie.
Cóż- mogę Ci, Kochanie, ofiarować ból pleców (odcinek lędĽwiowy to piku¶, górna czę¶ć pleców to masakra), zesztywniałe nadgarstki i opuchnięte palce. Nie idę na łatwiznę. Pracy żadnej się nie boję, tylko żeby móc się w ogóle położyć i próbować zasn±ć muszę brać ¶rodki przeciwbólowe. Co¶ za co¶. W sumie, nieĽle na tym wychodzę finansowo. Na chwilę można zacisn±ć zęby.
Gdy ręce wykonuj± miarowo ci±gle ten sam ruch, my¶li gdzie¶ ulatuj±, zawieszasz się, albo, w gorszym wypadku, dostajesz głupawki. Jeden taki dzień ciężko mnie do¶wiadczył ¶piewaniem po kolei wszystkich znanych piosenek harcersko-wojskowo-międzywojennych.
Przy jednej z nich kwiczałam ze ¶miechu, ale zrozumie to tylko jedna osoba a ¶wiecie: "Rozkwitały p±ki białych róż, wróć Jasieńku z tej wojenki wróć, wróć, ucałuj jak za dawnych lat, dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat".
Niektóre kawałki nuciły ze mn± Ukrainki. Jest ich tu trochę. Rozmawiamy ze sob±, każda w swoim języku, ale rozumiemy się. Podziwiam je, bo na pewno im ciężko, a maj± w sobie tyle pogody ducha i ciepła, siły.
Ostatnio w wolny dzień z pełn± premedytacj± poszłam się opalać. O tyle dziwne, że ja się nigdy nie opalam. A na ostatnich wakacjach, gdzie się faktycznie byczy na słońcu to byłam ponad 10 lat temu.... Nie powiem, fajnie się było wyci±gn±ć nad wod±, w otoczeniu ptactwa, bo Żabie Doły to rezerwat, i tak trochę poleżeć. Co prawda z zegarkiem w ręku, żeby nie przesadzić, i w kapeluszu z wielkim rondem... ale spodobało mi się.
Wczoraj też zyskałam niezbędne Ľródło motywacji. Dzisiaj raniutko już byłam na trasie i tuptałam, dalej trzymam dietę. Może dam radę znowu szafn±ć oba maratony i chodzić w obcisłych ciuchach bez wci±gania brzucha? Żeby chociaż wygl±dać znowu tak jak rok temu we wrze¶niu...
Na zdjęciu miałam być ja w czasie opalania, ale nie miał mi kto zrobić zdjęcia, więc zamieszczam, w moim odczuciu, fotografię mniej więcej oddaj±c± ten widok :D
Autor zablokował możliwo¶ć komentowania swojego Bloga |