2017-06-14
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Triathlon Dąbrowa Górnicza jako kibic (czytano: 323 razy)

Triathlon w Dąbrowie Górniczej obserwowałem jedynie jako kibic. Wraz z dwójką dzieciaków dopingowaliśmy moich znajomych, walczących w upale na trasie biegowej.
Wyraźnie zaznaczam, że dopingowaliśmy znajomych gdyż na dopingowanie wszystkich ( co zdarza mi się bardzo często) jakoś tego dnia nie miałem werwy, ani chęci.
Obserwowałem jednak wszystkich.
Od razu rzucił się w oczy i uszy brak wody na trasie. Z jednej strony rozumiem - to tylko pięć kilometrów z drugiej jednak dla tych którzy się nie zaopatrzyli chociaż w małą buteleczkę i musieli spędzić na trasie 20 minut w pełnym słońcu - warto byłoby przygotować choćby miski z wodą dla ochłody głowy.
Nie było tego. Za to były gumki recepturki. Bardzo mnie rozbawił sposób oznaczania pokonywanych okrążeń ( aż 4) na trasie triathlonu. Za każde okrążenie dostajesz gumkę recepturkę na rękę i jak zbierzesz 4 możesz biec do mety.
Pomysłowe.
Nie wiem jak całą imprezę oceniają uczestnicy.
Jeśli chodzi o pływanie ( Pogoria III) świetny akwen
rower - dobry pomysł z wyjazdem poza teren Pogorii i pętle które mogli obserwować kibice. Bieg - tu nie jestem takim hura optymistą. 4 pętle na 5 km - toż to zawrót głowy. I jeszcze w parku - to nie pomagało zwiększeniu oglądalności i atrakcyjności tej części zawodów. Może w przyszłym roku tras biegowa będzie bardziej w centrum miasta - to bym polecał organizatorom.
Wracając do uczestników.
Widać, że triathlon trafia pod strzechy gdyż coraz więcej osób po raz pierwszy startuje w tego typu zawodach, połyka bakcyla i startuje i nawet trenuje dalej. Super.
Jeśli chodzi o najlepszych - zwycięzca pokazał twarz swoim rywalom tylko na starcie - resztę trasy pokonał sam z dużą przewaga, a jego wynik jest rekordem trasy.
Jeśli chodzi o start kobiet - nie wiem jakie jest porównanie przyrostu uczestnictwa kobiet w zawodach biegowych w stosunku do ilości mężczyzn ( wiem, że tendencja wzrostowa), ale w triathlonie procent kobiet jest niewielki. W DG było to 14 % uczestników - mało, ale ....
Najlepsza kobieta zajęła 6 miejsce open i gdyby nie wyjątkowo słaby bieg miała szanse nawet na podium OPEN.
Chyba, że po prostu kontrolowała biegi i ostatnią konkurencje potraktowała bez spinania się na wynik.
Przewaga 4 minut na mecie nad drugą zawodniczą mówi sama za siebie.
Może właśnie takie wyniki dadzą Panią imperatyw do startu w triathlonie. Oby ...
Podsumowując impreza mi się podobała a co za tym idzie wpisuję ją w kalendarz przyszłorocznych startów.
Zawody wygrywa Konrad Zdun wśród Pań Alicja Ulatowska.
Ciekawostka: Mariusz który zajął 52 miejsce miał 6 czas w biegu. 40 po pływaniu Jakub zajął ostatecznie 11 miejsce.
Choć najciekawiej wygląda to u Daniela z Silesiaman Triathlon, który po pływaniu był 101 by na końcu poprawić się o 63 pozycje. Oto cały triathlon. Fajnie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |