2007-12-29
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| małymi kroczkami to On nie idzie ... (czytano: 171 razy)

już w poniedziałek mamy noc sylwestrow± ...
ale to leci...
3 lata temu zastanawiałam się nad wyborem gimnazjum, a tu już muszę my¶leć nad liceum ...:]
jak z bata strzelił...
w 2007 wiele spraw nie wyszło,
ale niczego nie żałuję
i czekam na ich realizację w 2008 xD
jak stary trzymał w kieszeni wszystko
to nowy zacznie sypać ! :]
że mogę się już tutaj nie pojawić
to mój tradycyjny przepis na nowy rok ;D
Bierzemy 12 miesięcy,
oczyszczamy je dokładnie
z goryczy, chciwo¶ci, małostkowo¶ci i lęku,
po czym rozkrajamy każdy miesi±c
na 30 lub 31 czę¶ci tak, aby zapasu
wystarczyło dokładnie na cały rok.
Każdy dzień przyrz±dzamy osobno
z jednego kawałka pracy
i dwóch kawałków pogody i humoru.
Do tego dodajemy trzy duże łyżki
nagromadzonego optymizmu,
łyżeczkę tolerancji,
ziarenko ironii i odrobinę taktu.
Następnie cał± masę polewamy dokładnie
duż± ilo¶ci± miło¶ci. Gotow± potrawę
przyozdabiamy bukietem uprzejmo¶ci
i podajemy codziennie z rado¶ci±
i filiżank± dobrej, orzeĽwiaj±cej herbatki.
pozdrawiam ... i do zobaczenia(usłyszenia) z ludĽmi o rok starszymi xD
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |