2015-05-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| I bieg dookoła jeziora -Chociwel 30.05.2015 -12 km (czytano: 347 razy)

Ostatnimi czasy już tradycyjnie ,wyjeżdżamy z Gryfic do Chociwla busem - jest nas 11 biegaczy obu płci.
Jest chłodno i pochmurnie ,może przetrze się niebo gdy dojedziemy.
Jestem ciekawy swojej formy , tydzień temu dałem się wyprzedzić dwóm kolegom z klubu ,ale to był sprint - 5 km.
Na miejscu dalej pochmurno i chłodno co jak się okaże będzie sprzyjać biegaczom.
Formalności w biurze zawodów - wreszcie są dziurki w numerach startowych ,na mój osobisty wniosek na poprzednich zawodach.(firma od pomiaru czasu robiła je własnoręcznie poprzedniego wieczoru).
W międzyczasie zwiedziłem lokalny gotycki kościół.
Wszystkich nas zwabiła tu chyba egzotyka miejsca (nikt wcześniej tu nie był)i trasa wokół jeziora.
Na miejscu okazało się ,że biegniemy 2 kółka -może to i lepiej na drugim wszystko już będzie znajome.
Biegaczy ok.260 ,start ,rozciągnięcie stawki i od razu niespodzianka -dwie strome górki na dzień dobry.
Na 2 km wyprzedza mnie znajomy z widzenia biegacz,zwykle w klasyfikacji jest tuż przede mną, ale zwykle też wyprzedza mnie dopiero w połowie dystansu.
Albo mi idzie marnie ,albo on jest mocny.
Niestety,póki co nie mogę tego zweryfikować ,bo brak oznaczeń kilometrowych na trasie ( później na mecie złożę zażalenie w tej sprawie u organizatorów :).
Na 3 km wodopój schowany za krzakami zaraz za zakrętem i do tego oddalony 1,5 m od ścieżki( w ostatniej chwili decyduję się skorzystać , a reszta przede mną chyba go nie zauważyła) - znowu zażalenie do jak się okazało b. miłych pań.
Na półmetku zegar weryfikuje moją formę - założyłem tempo 4:20 -jest 25 min. i 30 s. jest b.dobrze.
Jeszcze raz 2 górki i dalej coraz lepiej ,na początku trochę się męczyłem ,a teraz jest zdecydowanie lepiej.
Mój wspomniany wcześniej rywal jest cały czas 30-40 m z przodu.Może uda się go dopaść jeszcze.
Tym razem panie z wodopoju wyszły z kubeczkami do biegaczy, usprawiedliwiały się ,że to ich debiut - w końcu to pierwsze zawody tutaj.
Na 2 km przed metą między mną a moim rywalem znikają dzielący nas zawodnicy,poszli do przodu.
Zaczynam zachowywać się niczym drapieżnik na polowaniu ,mam z nim kontakt wzrokowy i cały czas przyspieszam .Wpadając do miasteczka dzieli nas już tylko 10m .Kombinuję czy wyprzedzać ,czy zaczaić się i wybiec z za jego pleców tuż przed metą.
On ogląda się i widzi mnie -postanawiam więc atakować już teraz - jest 200 m do mety.Nie wiem skąd mam jeszcze tyle sił, przyspieszam i wyprzedzam.
Rywal nie pozostaje dłużny po chwili on też przyspiesza i nieoczekiwanie wyprzedza mnie ,a przecież nie zwolniłem, a on wyglądał na zajechanego.
Wkurzam się ,adrenalina uderza mi do głowy przyspieszam już na maksa, wyprzedzam i rewelacyjnym długim finiszem, pomagając sobie rękoma,wpadam przy aplauzie widzów 7s przed nim -totalna euforia.
Nieźle mnie pociągnął w końcówce,a myślałem ,że jestem niepodatny na takie finisze.Z wdzięczności składam mu gratulacje na mecie ,ale on jest wkurzony i nie chce gadać -trudno pewnie rewanż za tydzień w Trzebiatowie.
Czas 51.57 dokładnie taki jak w zamierzeniach.
Na mecie po 3,5 min witam kolegę ,z którym przegrałem przed tygodniem- kolejny powód do radości.
Potem prysznic - b. gorąca woda pod dużym ciśnieniem -poezja trudno wyjść.
Potem grochówka ,kiełbaski z rusztu ,kawa ,herbata i drożdżówki -wszystko super i w zasadzie mimo planowanej reglamentacji bez ograniczeń.
Na koniec niespodzianka ,jakby mało było euforii na mecie to jeszcze zaliczam nieoczekiwanie pudło -jestem 3 w swojej kategorii wiekowej.Dostaję dyplom ,statuetkę ,duży ręcznik z okolicznościowym haftem i duży termalny kubek.
Szczególne podziękowania dla organizatorów, wolontariuszy i osób zabezpieczających trasę,wszyscy b.mili,uczynni,
zaangażowani co rzadko zdarza się w innych imprezach.
Inni biegacze też byli tego zdania co na koniec wyrazili długimi brawami i aplauzem czego nie widziałem na wcześniejszych zawodach.
Za rok musimy tu przyjechać koniecznie!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu loniuwielki (2015-05-31,21:06): Brawo!! Ada0628 (2015-06-07,16:38): Organizatorzy byli w wielkim stresie ale to była jedna z lepszych imprez biegowych na którym byłam .
|