2011-04-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Biega się też głow± (czytano: 414 razy)

Witam po raz drugi :)
Dzi¶ wrócę wspomnieniami do swego drugiego biegu na zawodach w życiu a mianowicie do XXVI Biegu Sylwestrowego w Łodzi, który odbył się 31.12.2010 roku :) Moim celem było przebiec dystans 10km i znaleĽć się gdzie¶ w górnej połowie stawki oraz otrzymać swój pierwszy historyczny medal :) Pojechałem na miejsce startu do Lasu Łagiewnickiego do czę¶ci Arturówka :) Często odwiedzam te tereny na rowerze :) ¦niegu było sporo owego dnia i jak dojechałem na miejsce ponad 2 godziny przed startem to się okazało, że ze względu na zaległy ¶nieg na trasie biegu zostaje on (bieg) skrócony do 7,5km. Mi to różnicy nie robiło no może tylko tak±, że szybciej otrzymam swój upragniony medal :) Na miejsce przyjeżdżali jacy¶ olimpijczycy byli też przedstawiciele miasta z pani± prezydent Hann± na czele był ponoć komendant straży miejskiej... Atmosfera ciepła była :) Mnie trochę przygniatała bo jak widziałem to każdy przyjechał z kim¶ czy to z rodzicem czy to sympati± albo dziećmi... Czułem się nieswojo bo tak samotny. Ale miałem swój cel i tego się trzymałem :) kilkadziesi±t minut przed startem zacz±łem rozgrzewkę. Podpatrywałem innych jak się rozgrzewaj± i starałem się powielać ich poczynania :) Rozgrzewałem się rozgrzewałem się z innymi aż usłyszałem komunikat by się ustawiać na starcie :) A tu numer nie przypięty :) Ale jako¶ raz dwa sobie z tym poradziłem i gotowy stan±łem gdzie¶ pod koniec ponad 450 kolejki biegaczy :) Nast±pił start i ruszyli¶my :) Tłok był do¶ć spory tak, że nie sposób było wyprzedzać. Ale zauważyłem, że niektórzy wyprzedzaj± poboczem więc też tak zacz±łem wyprzedzać :) Biegło mi się fajnie :) Pod koniec pierwszej pętli (a były dwie) zrobiło się znacznie luĽniej i mogłem biec swobodniej nie bacz±c na czyje¶ stopy przede mn± :) Jaki¶ kilometr przed met± przyspieszyłem znacznie a na ostatnich metrach dałem pełny gaz tak, że pan, którego pod koniec wyprzedziłem sprintem gratulował mi co było dla mnie niezwykle serdeczne :) Zaj±łem 186 miejsce na 459 osoby więc plan zrealizowany :) Medal na szyi zawieszony i duma w sercu rozpiera :)
W szatni podczas przebierania się porozmawiałem z jednym chłopakiem o wrażeniach z biegu :) Wracałem do domu jak bohater :) Medal do dzi¶ wisi na zaszczytnym miejscu :)
Dziękuję wszystkim za przeczytanie :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |