2010-08-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Biegacz dojrzały? ;) (czytano: 237 razy)

Czyżbym dojrzał do rozsądnego, odpowiedzialnego biegania? Dzisiejszy bieg wskazuje że tak. Kolejny weekendowy dwubieg za mną. Dobry trening przed tym co mnie czeka za niecałe 4 tygodnie. Dobry test specyfików wylosowanych w Karpaczu. Wiem nie powinienem tego robić na zawodach. Ale to są najbardziej obiektywne warunki ku temu.
Do Kazimierza Biskupiego zawitałem po raz pierwszy. Potruchtać. Dotrzeć do mety tak żeby się nie zmęczyć. Tak było… przez pierwsze 2km… dobra przez pierwsze 7km ;) Potem coś mi odbiło. Mając w świadomości że następnego dnia czeka mnie więcej km, nie posłuchałem siebie. Włączyłem dopalanie i „lecąc” po 4:30 doleciałem do mety czyli do 15km. Potem jeszcze wylosowałem miodzik ;) i zacząłem się zastanawiać co ja najlepszego zrobiłem. Wiedziałem że będę cierpiał.
Day after… nie lubię wstawać o 5 rano. Ziewałem jeszcze będąc na miejscu, w Drawskim Młynie o 8 rano. Zero chmur, pełne słońce, rosnąca temperatura. Przed weekendem zakładałem złamanie 2h. Przed biegiem już wiedziałem że tempa 4:40-4:45 nie wytrzymam. Pobiegłem wolno, równo bez przeciążania organizmu po 5min z kawałkiem. Nikt mnie nie wyprzedził. Ja trochę ludzi wyprzedziłem. Dopiero na ostatnich 3km włączyłem dopalanie i po 4:30 dotarłem do mety w 2h06 (25km).
Na trasę zabrałem nowy żel i nowy izotonik. Izotonik piłem średnio co 3-4km mniej więcej między punktami. Żel zużyłem na 15km tak aby za chwilę mieć punkt z wodą. Skutków ubocznych nie było. Siła? Energia? Może, to jeszcze wymaga dalszego testowania, ale bardzo prawdopodobne. Teraz piję napój tej samej firmy, który ponoć jest dobry na regenerację. Taki ze mnie królik doświadczalny;)
Na dokładkę zająłem niespodziewanie (chociaż coś przeczuwałem) 5 miejsce w kategorii M18-29 za co zgarnąłem stację pogodową :] Nagroda ze biegową cierpliwość w pokonywaniu dystansu, wyrozumiałość dla własnego organizmu, pełną kontrolę nad przebiegiem biegu. Tak się biega;)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Mijagi (2010-08-01,19:33): Pięknie Tomasz, gratulacje!!! Ja jeszcze muszę się tego uczyć. Zapłaciłem dzisiaj w Wieleniu frycowe za zbyt szybki początek. michu77 (2010-08-02,08:59): proszę miodzik, stacja pogodowa... Co start to jakieś nagrody! Piotr Kalisz / Sternik (2010-08-03,09:36): no widze ,że cżęsto Ci odbija :) na świetojańskim pognałeś, w chociszewie pognałeś , pod Dębami pognałes na zamojszcyzne gnasz :) ,,,,,,,,,,, a jak u Ciebie z pływaniem ? :)
|