2009-10-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| zamyślenie albo bezmyślność (czytano: 233 razy)

Zgubiłam się dzisiaj na poligonie! To przecież nie możliwe, a jednak! Wracałam z treningu po przetruchtaniu 3 x 6` z przerwami 3`. Wracam sobie spokojnie, rozglądam, chłonę piękno przyrody, odpoczywam, rozmyślam i nagle! .... stanęłam jak wryta bo nie wiem gdzie jestem. Niby szłam tą samą drogą co zawsze a jednak znalazłam się nie tam gdzie powinnam. Poligon taki malutki a okazuje się, że i tak można się zgubić. Dopiero po chwili zorientowałam się, że nie skręciłam w ścieżkę prowadzącą do domu tylko poszłam dalej. Teraz pytanie czy to z zamyślenia czy bezmyślności? bo gdybym miała powiedzieć o czym wtedy tak intensywnie myślałam, powiedziałabym "o niczym" :)
Trening zaliczony, kolejne 4,5 km wpisane do dzienniczka :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Kkasia (2009-10-28,18:54): czyli to był prawdziwy relaksik!! Foxik (2009-10-28,18:58): racja Kasiu :) taki reset mózgu mi się trafił :)) Gulunek (2009-10-28,19:56): No to masz trening BNO ;-)) Marysieńka (2009-10-28,19:57): "zamyślenie albo bezmyślność"...a może radość??? Foxik (2009-10-28,20:11): Marek, a co to jest to BNO? Suchy mi kiedyś tłumaczył, że to oznacza Beer na okrągło :) ale to chyba nie to? :) Foxik (2009-10-28,20:15): Marysiu, chyba masz rację :) Byłam taka szczęśliwa i radosna, że nogi same mnie niosły :))) Foxik (2009-10-29,09:03): Wiechu, no tylko tego brakowało, żeby na rzut beretem od centrum Nysy musiała mnie szukać grupa ratunkowa :)) albo przynajmniej mąż :) Muszę chyba jednak bardziej wydeptać moją ścieżkę, bo przez rok za bardzo zarosła :)))
|