Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

20 marca 2026, 08:07, 79/17663Drago Boroja
Czym jest Hamburger Maraton?




      

Muszę przyznać, że artykuł naszego szanownego Admina pt. "Mauretania: wystartowałem w pato... maratonie", sprowokowało mnie do wpisu. Zgadzam się z tym, że niektóre maratony koleżeńskie można nazwać pato...maratonami. O nieprawidłowościach w niektórych takich maratonach pisałem co najmniej dwa razy do szanownego Grzegorza Wnuka, naszego "guru" 100MCP.

Moim zdaniem nieprawidłowościami są:

- to, że uczestnicy mogą sami mierzyć swój czas, a zwłaszcza dystans,

- to, że biegną z domu, że tak powiem, z łóżka, do trasy maratonu, tam kilka okrążeń ze znajomymi, a potem wracają do domu!

- to, że w tym samym maratonie jedni mają 42,2 km, inni 43,3, inni 44,4...

- to, że jedni biegają przed południem, inni wieczorem, a jeszcze inni trochę przed południem, trochę wieczorem,

- to, że niektórzy biegną z punktu A do punktu B, a inni w odwrotnym kierunku, z B do A,

- to, że w wynikach jest mniej niż 3 osoby, które ukończyły bieg.

Maraton to dyscyplina królewska i musimy traktować ją z szacunkiem, nie możemy robić z niej gry. Po prostu taki bieg, w sensie organizacyjnym, MUSI mieć wiarygodność i legitymizację.

Jestem założycielem, statystykiem i koordynatorem Klubu 100 Maratonów Serbii i dobrze znam regulamin Klubów 100 Maratonów z wielu krajów. W Serbii kiedyś toczyła się i ostra kontrowersja dotycząca tego, czy maraton koleżeński można uznać za oficjalny bieg, i napisałem o tym artykuł pt. "Gotowany hamburg-er w pikantnym sosie serbskim". Otóż w Serbii, jak na Słowacji, takie maratony koleżeńskie nazywają się hamburg maratonami...

Hamburgery, hamburgery to nie nasza innowacja, można je znaleźć na całym świecie, ale w naszym kraju pojawili się „dietetycy”, którzy uważają, że są szkodliwe i należy je usunąć z „menu” serbskiego maratończyka, mimo że przepis jest bardzo prosty i nie trzeba na nie wydawać fortuny. Umieść co najmniej TRZECH dzielnych maratończyków w pojemniku na 42 km, gotuj na wolnym ogniu przez 4-5, a nawet 6 godzin, od czasu do czasu dodając wodę i, jeśli chcesz, składniki węglowodanowe...

Dla niewtajemniczonych kilka zdań wprowadzających: skąd wziął się przedrostek „hamburg” i na czym polega koncepcja tego typu maratonów?

W latach 90. XX wieku dość liczna grupa biegaczy z Hamburga w Niemczech, wśród nich najsłynniejsi Hotas (maraton 3100), Eichner (2300), Preisler (2000)... założyła swego rodzaju ligę maratońską, w ramach której biegali maratony w każdą środę i sobotę. Czeski biegacz Otto Seitl przyniósł taką koncepcję do Czech, a następnie na Słowację – bieg bez „makijażu” i „biżuterii”, bez medali, bramek startowych, ogłoszenia zwycięzców, koszulek itp. Na przykład w Żylinie od 2004 roku odbyło się do tej pory 340 maratonów „hamburskich”, a mój przyjaciel Shano Alexander przebiegł prawie wszystkie.

Całość przeczytacie TUTAJ



Komentarze czytelników - 52podyskutuj o tym 
 

zbyfek

Autor: zbyfek, 2024-02-15, 09:25 napisał/-a:
LINK: http://trening

Jak my biegalismy z Tadkiem to padały rekordy polski ,biegalismy w pepegach najnowszej generacji butów,przed maratonem jedlismy makaron i kurczaka który biegał po podwórku dzien wczesniej.

 

stam

Autor: stam, 2024-02-15, 16:32 napisał/-a:
Tadziu! Gratuluję i podziwiam.
W ilościowo-jakościowym podejściu do przebiegniętych maratonów z całą pewnością,nie masz i nie będziesz miał sobie równych.

 

arco75

Autor: arco75, 2024-08-12, 12:36 napisał/-a:
Tadeusz- to połączenie ilości z jakością, Gratulacje i dużo zdrowia na następne królewskie!

 

SlazElk

Autor: SlazElk, 2024-08-18, 14:16 napisał/-a:
Chciałbym serdecznie podziękować Grześkowi za nieocenioną pracę związaną z prowadzeniem klasyfikacji maratończyków, którzy ukończyli 100 maratonów. Jego skrupulatność i zaangażowanie w przygotowanie i publikację listy są dla nas wszystkich, z listy i nie tylko, ogromnie ważne. Dzięki niemu mamy możliwość czerpania dodatkowej motywacji oraz dumy z naszych osiągnięć.
Sławek

 

Rychu67

Autor: Rychu67, 2026-02-06, 19:21 napisał/-a:
Ja również chciałem bardzo serdecznie podziękować Adminowi, za prowadzenie tej statystyki, gdyby nie On, to nikt by o nas nie wiedział, że wśród 38 milionowego narodu polskiego jest 257 człowieczków którzy ukończyli co najmniej 100 maratonów. I nie ma znaczenia czy było to w parku czy na płatnych imprezach. Każdy posiada lustro i patrzy na odbicie w nim, a co widzi, to już odwołuję do własnego sumienia.

 

mariuszkurle

Autor: mariuszkurlej1968@gmail.c, 2026-02-27, 14:44 napisał/-a:
Nie sposób się nie zgodzić z autorem - biegałem towarzyskie maratony ale nigdy takiej patologii nie było - były punkty odżywcze, wyznaczona trasa, start i meta oraz regulamin i dużo wcześniejsze ogłoszenie

 

Piotr Fitek

Autor: Piotr Fitek, 2026-03-01, 09:57 napisał/-a:
To nie był maraton, a co najwyżej bieg na takim dystansie.
Podziwiam, że Ci się chciało wracać z wycieczki i biec.
Rozumiem odhaczony projekt, ale mi by się nie chciało :D

Zresztą, nie bójmy sie mocniejszych słów: kpina a nie maraton.

 

Admin

Autor: Admin, 2026-03-02, 04:19 napisał/-a:
Dokładnie tak jak napisałeś, choć o wiele krócej niż ja :-)

 

krzycho7715

Autor: krzycho7715, 2026-03-08, 19:39 napisał/-a:
Zgadzam się w 100%to jest patologia,sami siebie oszukują,a to by podnieść statystyki i później się tym chwalić inni z lenistwa,za chwilę każdy trening I to jeszcze na raty będą zaliczać jako maraton,to dotyczy jednak ludzi z chorymi ambicjami,są amatorzy którzy biorą doping,są tacy którzy używają dwóch czipów gdzie ten lepszy biegnie dla drugiego, również nagminnie widzę na zawodach jak biegacze ścinają wszelkie zakręty zyskując na tym na całej trasie może pół minuty

 

kos 88

Autor: kos 88, 2026-03-09, 20:23 napisał/-a:
Cytat , "19 lutego 2026 roku miałem przyjemność wyjechać do Mauretanii i pobiec w tamtejszym towarzyskim maratonie w stolicy tego kraju, w Nawakszut "......- Bardzo Bardzo Proszę napisać w którym miejscu była ta przyjemność ??? , pytam /bo przeczytałrm cały artkuł/ po tym zdaniu to już tylko narzekanie i tzw. patologia . I żeby nie było !!! - Bardzo lubię te filmy i fotorelacje w wiekszości z tych krajów nigdy nie byłem i raczej już nie będę , tak że Wielkie Bardzo Dziękuję !!! , I zapytanie , a Wojtek Machnik którego miałem jakiś czas temu Okazję poznać ,czy też Prezes mojego byłego Klubu - Meta w Lublińcu , który kiedyś starałem się godnie reprezentować i byłem przez jakiś czas jego najlepszym Zawodnikiem. Czy Oni też uważają że ... " mieli przyjemność " pobiegać tam sobie ??? , i tak już przy Okazji i na zakończenie Pozdrawiam Wszystkich którzy " Mieli przyjmność" tam wystartować !!! - do zobaczenia na trasie .

 


















 Ostatnio zalogowani
michu77
13:14
szymonliveson
13:11
martinn1980
13:09
Wojciech
13:09
eklucowicz
13:07
arturgadecki
12:58
Gocliczek1989
12:48
Szafa
12:44
TomekSz
11:57
Andrea
11:50
bobparis
11:24
crespo9077
10:54
dziadekm
10:49
Leno
10:45
chris_cros
10:38
pckmyslowice
10:29
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |