Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [48]  PRZYJAC. [172]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
raFAUL!
Pamiętnik internetowy
poalkoholowe bełkotliwe mądrości

Rafał Kowalczyk
Urodzony: 1978-01-26
Miejsce zamieszkania: Wrocław
147 / 217


2011-09-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
zakupy na nudy (czytano: 663 razy)

 

W tym tygodniu większość jednostek treningowych robię późnym popołudniem. W związku z tym, rano się nudzę, bo ostatnio nie pracuję. A kiedy się nudzę, to najczęściej zamieniam się w kobietę. No, oczywiście nie fizycznie. Ja po prostu stosuję ulubioną kobiecą rozrywkę i łażę godzinami po sklepach. Nie żebym ciągle coś kupował. Raczej zwiedzam i ogarniam asortyment. Ma to swoje dobre strony. Raz: spalam nieustannie kalorie, bo jestem w ciągłym ruchu; dwa: w związku z tym, że wiem co, gdzie i za ile, to chyba jeszcze w życiu nie zapłaciłem za jakiś zakup nominalnej jego ceny. A już na pewno nigdy nie wybuliłem pełnej kwoty za sprzęt sportowy. I tak ostatnio udało mi się kupić te super-hiper spodenki Adasia, co to pokazują je w TV na dupach lekkoatletów podczas np. mitingów z serii Diamond League. Jeśli ktoś nie kojarzy, to dodam, że wyglądają jak letnia wersja kostiumu czarnego Spider-Mena. Może niekoniecznie były mi potrzebne, ale wygrzebałem je na głębokiej wyprzedaży za 60zł. I tak niebawem, z rozpędu, ale przypadkiem trafiłem do firmowego sklepu trójpaskowych. Zerknąć ile by ewentualnie kosztowała taka koszulka Spider-Mena do tych spodenek. Trzycyfrowa liczba z dwójką z przodu potrafi jednak ostudzić zapały w zakupach każdego superbohatera. No, ale wdałem się w małą dyskusję z przemiłym skądinąd panem sprzedawcą, który to ocenił mój wybór na bardzo trafny (a jakże, jestem przecież specem) i jął zachwalać ciuszki typu Człowiek-Pająk pod samiutkie bezchmurne niebiosa. Ponieważ w tym wszystkim dostrzegł moją minę wskazującą pełne zniechęcenie do zakupów spowodowaną brakiem – powiedzmy - 80% przeceny, zaczął używać handlowych słów-kluczy. Najważniejszym takim słowem w tym opisie jest 5%.
- I rozumie pan, dzięki tej kosmicznej wręcz technologii, zyska pan 5% - zachwala sprzedawca
- Ale czego 5%? – pytam, robiąc idiotyczną minę
- No, no…poprawi pan o 5% swoje osiągi – tłumaczy mi mozolnie
- AAAaa! – jestem pełen zachwytu – bo, widzi pan, ja jestem maratończykiem..
- No i właśnie, to sprzęt idealny dla maratończyków
- I poprawi mi 5% wynik na maratonie? – niedowierzam
- Testy laboratoryjne Centrum Rozwoju Technologicznego Adidasa jednoznacznie wskazują, że stroje Techfit poprawiają osiągi we wszystkich dyscyplinach średnio o 5% - rzuca wyuczony fragment folderu reklamowego
Zaczynam liczyć na głos: jeśli mój najlepszy wynik w maratonie to 3:17, czyli 197 minut, to 5% z tych 197, to będzie prawie 10 minut! Zrobię 3:07 dzięki strojowi Spider-Mana? Patrzę na niepewny wyraz twarzy pana sprzedawcy.
- No, to ja panu już dziękuję, bo wygląda na to, że trzeba być kompletnym idiotą, żeby uwierzyć w TAKIE bujdy.
Wtrącę jeszcze, że pewnie gdybym do kostiumu dołożył opaskę Power Balance i zjadł trochę Hornet Juice, to łamałbym trójkę w maratonie startując z kanapy sprzed telewizora i skacząc przez balkon.

Idę do jednego z większych sieciowców sportowych. Sklepy tego typu mają zawsze swoje marki ubrań. Są one ciut gorsze od tych z łyżwą, trzema paskami itp. ale za to blisko trzykrotnie tańsze. Oglądając rajtki dociera do moich uszu część rozmowy o butach biegowych. Ponieważ moja ciekawość wzięła górę nad dobrym wychowaniem przysunąłem się bliżej, żeby dobrze słyszeć i począłem pilnie studiować szwy bezszwowe w skarpetkach – tak dla niepoznaki, że podsłuchuję. Okazało się, że menedżer sklepu uczy nową pracownicę.
ON: tu są półki z butami do biegania (i pokazuje ręką odpowiednią część wystawki). Mamy różne buty, różnych firm. O, na przykład te tutaj (bierze jeden model do ręki) to są Asicsy. One mają żel. Taki system żelowy w pięcie, pod podeszwą.
ONA: (patrzy zaciekawiona)
ON: Bo różne firmy mają różne systemy. I Asics ma system żelowy, a na przykład (szuka jakiegoś innego buta) O, a na przykład Reebok ma DMX Ride.
ONA: (patrzy szukając jakiejkolwiek różnicy)
ON: Bo, Asics to największa firma butów biegowych. I najlepsza. A Asics to po łacinie Anima Corpo Sano…Sano …In … to znaczy: w zdrowym ciele zdrowy duch.
ONA: (jakby przestraszona, ale kiwa głową, wybałuszając przy tym oczy)
ON: firmę założył w 1949 ..(tu pada jakaś masa nieistotnych dla sprzedawcy obuwia biegowego informacji, dotyczących mdłej historii Asicsa, których zresztą nie zapamiętałem)
ONA: (zupełnie oszołomiona bezgraniczną wiedzą menedżera)
ON: Bo tak naprawdę, to są cztery firmy liczące się w produkcji butów do biegania. To właśnie Asics, brytyjski New Balance, Mizuno – to też z Japonii, jak Asics, i … i … (szuka wzrokiem) i Adidas.
No, cóż wierzę, że panienka się sporo nauczyła. Że będzie w stanie zachęcić klienta do zakupu butów: w zdrowym ciele zdrowy duch z 1949 wymieniając nazwisko założyciela firmy w jednym zdaniu z żelem. Mocno wierzę, że kiedy nie podsłuchiwałem, wspomniał jej o czymś takim, jak podział butów ze względu na zachowanie się stopy podczas biegu, jak i o samym podziale wynikającym z ich przeznaczenia. I, że nauczył ją stosować słowa klucze: amortyzacja, stabilizacja, wsparcie, bo następnym razem nie omieszkam tego sprawdzić. No i oczywiście zapytam czy Nike też produkuje buty do biegania, bo rozumiem, że nie każdy musi wiedzieć o Brooks czy Saucony.
Łażenie po sklepach to istna frajda.
Ale samemu, bez kobiet.


Autor zablokował możliwość komentowania swojego Bloga


Tr (2011-09-29,13:57): Ale pojechałeś z tymi zakupami. Nienawidzę chodzić po sklepach! Ciuchy i buty kupuję jak już muszę, bo po prostu nie trawię sklepów i bez znaczenia to są duże czy małe. :PP
dziesiatka (2011-09-30,20:55): o Pumę się zapytaj też. Tylko delikatnie!
raFAUL! (2011-10-01,13:32): Jak dokupię koszulkę. Inaczej się nie da.







 Ostatnio zalogowani
malkon99
13:38
arek82
13:30
aktywny_maciejB
13:13
nikram11
13:10
Paw
13:02
LIPAS
12:54
wejac
12:38
Admin
12:27
dejwid13
12:12
Januszz
11:55
marcoair
11:51
uro69
11:44
stanlej
11:30
kos 88
11:28
danielEm
11:22
lemo-51
11:18
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |