2007-09-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Rocznica (czytano: 159 razy)

Pomyslało mi się że może warto zacząć dzielić się z innymi różnymi myślami jakie przechodzą mi przez głowę kiedy biegam. To moje bieganie to taki czas kiedy jestem sam ze sobą, z tym co dla mnie ważne. Czasem jest ze mną pies, kiedy mu się chce ruszyć z posłania, prawie zawsze las i różne rzeczy który były i są we mnie.
Wczoraj wyszedłem na trening pierwszy raz od kilku dni, wcześniej nie miałem czasu. Wczoraj było późne lato, dzisiaj już jesień.
Wczoraj też minęło pięć lat jak zacząłem swoją nową drogę w ośrodku w Głoskowie. Większości ludzi wydaje się to dziwne, ale czas w MONARze był dla mnie szczególnie ważny i dobry. Jasne było ciężko, ale kiedy wychodzę na długi trening też jest ciężko i fantastycznie.
Niewiarygodne jak wiele zdarzyło się przez te pięć lat, jak wiele dobrych rzeczy, choć oczywiście musiałem na nie zapracować.
Biegłem i chciało mi się krzyczeć z radości, był las, mój pies i pięć lat przez które nauczyłem się być szczęśliwy.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |