2012-12-30
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Kózka skakała (czytano: 412 razy)

Przeczytałam przed chwilą artykuł p.Murawskiego,,żeby kózka nie skakała,, i stwierdziłam,że mam podobne objawy z moim kolanem.Podczas biegania kolano mnie nie bolało,ale po ból był nie do zniesienia,szczególnie przy zginaniu.Jestem na antybiotyku,lekarz zabronił mi biegać przez 2 tygodnie.Ból ustał,ale jestem pełna obaw ,czy moja kontuzja jest wyleczona?Przekonam się 2 stycznia,w ten dzień mijają te dwa przelęte tygodnie.Koniec roku nie sprzyja mi.Moje kłopoty zdrowotne zawaliły mi plan treningowy.
Na początku byłam załamana,teraz myślę sobie,mam jeszcze czas zima jest długa,a do kwietnia jeszcze kilometraż zrobię.Dlatego nie lubię planować,bo idą zawsze w ,,łeb,,.
Przyszłe starty to bardziej planują moi koledzy.Rzucają hasło,gdzie jest fajny bieg,wtedy podejmuję decyzję,zawsze a tak.To dzięki nim byłam na fajnych biegach.
np.Dycha Drzymały,półmaraton Samsunga,półmaraton w Okonku.
Mój sezon biegowy zaliczam do udanych,brałam udział w ponad 30-stych biegach.Nowa życiówka na 10km,w półmaratonie i pierwszy start w maratonie.Debiutowałam w maratonie w Bydgoszczy w czasie 3.40.03.Moi znajomi byli zdumieni,że biegnąc pierwszy raz,miałam taki czas.Na ten czas pomógł mi zapracować Krzysiek(dzięki nie mu pojechałam na ten maraton)i Darek.Darek od poczatku biegł ze mną,pilnował czas ,czy nie zwalniamy,dopiero na 32km ,odpadałam od Darka.Miałam skurcz w nogę i musiałam na parę chwil przerwać bieg.Po wymasowaniu mojej zmory maratońskiej i przebiegnięciu reszte
dystansu miałam pierwszy maraton na koncie.Na mecie okazało się jak przybiegłam,że jestem pierwszą kobietą.Gdy wysłałam smsa do domu z moim czasem i,że wygrałam ten maraton wśród kobiet,to moja rodzinka na początku nie uwierzyła mi ,dopiero jak wróciłam.kurczę wzięło mnie na wspomnienia.
Ale ten bieg wspominam najlepiej,choć jeszcze jest jeden bieg,mianowicie bieg olimpijski w mojej miejscowości. u nas biega prawie 700 osób,biegają całe rodziny,jest bardzo rodzinnie.zapraszam do Kołczyna.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2012-12-30,20:04): Gratuluję udanego maratońskiego debiutu:)) maleńka26 (2012-12-30,20:20): Marysiu dziękuje.Dwa następne maratony o dwie minuty gorsze,skurcze dają mi do wiwatu. darianita (2012-12-30,21:59): To Cię wzięło na wspomnienia...gratuluję udanego sezonu , dzięki za zaproszenie do Kołczyna. Miło mi było towarzyszyć Tobie podczas debiutu maratońskiego...cała przyjemność po mojej stronie:) snipster (2012-12-30,22:25): Powodzenia w nowym roku :) maleńka26 (2012-12-31,11:03): Piotrek dzięki! Powodzenia i szczęśliwego Nowego Roku 2013,udanych życiówek. maleńka26 (2012-12-31,11:06): Darku ,gdyby nie moje skurcze wynik byłby lepszy,może w przyszłym roku uda się nam pobiec na nowe życiówki..Szczęśliwego Nowego Roku 2013.
|