2010-06-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| nadzieja (czytano: 237 razy)

Ach ten Grodzisk;) Pozycja obowi±zkowa w kalendarzu. Miałem jechać po 4 element układanki medalowej. Tymczasem raczej nic z tego nie wyjdzie.
Już nawet my¶lałem żeby pojechać kibicować, ale nie. To by bardziej bolało niż pozostanie w domu. Patrzeć jak biegacie, jak się bawicie. To po prostu by nie miało sensu a jeszcze bym się zdołował.
Nie będę oszukiwał że jeszcze się łudzę że przez te 3,5 dnia zrobi się na tyle dobrze że będę mógł chociaż się prze¶limaczyć. Wiem, powiecie głupota. Że mam odpocz±ć. Że co? W domu mnie nosi, nie mogę na miejscu usiedzieć, wędruje od pokoju do pokoju, do kuchni i tak w kółko.
Chociaż bardziej niż powrotu do biegania, boję się powrotu do pracy, bo tam noga będzie bardziej obci±żana, ciężka torba, do tego ¶rednio 80-90 pięter dziennie. Nie wiem co to ze mn± będzie... ;(
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |