2010-05-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| THE END (czytano: 207 razy)

To by chyba było na tyle biegania na najbliższe kilka miesięcy. W sobotę nie bolało nic, wczoraj tak jakbym co¶ naci±gn±ł w stopie a dzisiaj poruszam się przy pomocy ¶ciany i innych dostępnych mebli.
Po południu do lekarza rodzinnego po L4 a potem zapewne do ortopedy... prywatnie. Bo polska służba zdrowia mnie nie zaskoczyła. Moje mieć co¶ złamanego w stopie a kobieta mnie odsyła z izby przyjęć do lekarza rodzinnego dwa osiedla dalej. Żenada.
Tak więc Gniezno, Grodzisk, niemal napewno Kasprowy, o tych biegach mogę zapomnieć.
Nie jest mi na rękę nie chodzić do pracy jak to niektórzy z góry stwierdzili.
Teraz tylko czekanie na wyrok mi zostało...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu miriano (2010-05-31,09:43): Będziesz zdrów ...ja czekam na Ciebie na jesiennym górskim bieg w Koszalinie ...będzie to górska połóweczka... Aga Es (2010-05-31,09:51): Żaden wyrok!~Przestań tak gadać!!!Będzie dobrze,może to nic poważnego! Marass (2010-05-31,11:55): Ja też mówię, że za parę dni przejdzie. Oby! :) michu77 (2010-05-31,13:14): Może nie będzie tak żle - też musiałem sobie zrobić nieplanowan± przerwę pod koniec marca z powodu stopy. No i zmienić buty. Tomasz Ławniczak (2010-05-31,22:44): Podejrzenie zwichnięcia stopy. Jutro będzie wiadomo więcej. Narazie walczę z bólem. Raz przegrywam, raz wygrywam.
|