Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [16]  PRZYJAC. [32]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ineczka16
Pamiętnik internetowy
Raz - nie wciąż, dwa razy - nie zawsze...

Paulina
Urodzony: ----
Miejsce zamieszkania: Poznań
128 / 175


2012-04-10

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
01.04.2012 Poznań Półmaraton (czytano: 457 razy)

 

Minęło już troszkę czasu od poznańskiego półmaratonu, a kwiatek jeszcze stoi w wazonie. Chyba był szczerze dany ;P

A tak generalnie to był to bieg bez jakichś większych emocji. W zasadzie mogłoby go nie być w moim kalendarzu biegowym, ot taki trening. Cieszyłam się na spotkania ze znajomymi w szatni i na starcie, ale było tak jakoś pusto (Żiżi biła rekordy w Bukówcu).

Cieszyłam się, że kibic kibicuje i że nie wracałam sama z Malty, jak po Maniackiej Dziesiątce... Co prawda nie mam żadnych zdjęć z mojej kolekcji, ale byli fotografowie zawodowi i amatorzy, którzy udostępnili swoje zdjęcia.

Pakiet odebrałam w sobotę koło godziny 13. Na Pasta Party nie chciało mi się godzinę czekać. Zresztą nazwa firmy jakoś mnie nie przekonała do konsumpcji spaghetti ("Leniwa Danuta" czy jakoś tak). Po biegu też. Ale po biegu to dlatego, że była dość spora kolejka i też nie chciało mi się czekać.

W dniu startu pogoda nie była łaskawa, a nawet spłatała prima aprilisowego psikusa. Gdy dochodziłam nad Maltę, to padał śnieg i wiało obrzydliwe wietrzysko. Zupełnie nie wiedziałam jak się ubrać. Chyba z 3x się przebierałam w szatni. Ostatecznie zdecydowałam się na zimową bluzę, pod tym koszulka techniczna w Wrocławia i długie getry, te mniej ocieplane. Oddając worek do szatni stwierdziłam, że i tak ubrałam się za ciepło. Ale nie chciało mi się iść przebierać, a zresztą to nawet zapomniałam zabrać z domu getry do kolan.

Tłum biegnących był dość spory. Powiedziałam sobie, że jak dobiegnę poniżej 2 godzin to będzie dobry start. Podczas rozgrzewki spotkałam Agnieszki :) zapytały czy pobiegnę z nimi na 1:55. Wyraziłam chęć, ale jak po starcie mi zniknęły, stwierdziłam, że pobiegnę jak mnie nogi poniosą.

Oficjalnie czas brutto miałam 1:56 i parę sekund, a netto 1:54 i kilkadziesiąt sekund. Zabrakło 2 minut do rekordu. Ale na to ile biegałam przed startem i tak byłam i nadal jestem zadowolona z czasu. Może gdybym była lżej ubrana...? Bo momentami było mi za ciepło. Na wiatr nie chce mi się narzekać, bo na niego nie miałam wpływu. Ale gdy było mi za ciepło i jak dmuchnął, to było w sam raz.

Wiatr spłatał mi też prima aprilisowego psikusa. Na Hetmańskiej w twarz wiał dość mocno. Natomiast na Malcie przy finiszu - w plecy już nie... Ale i tak bym nie nadrobiła tych 2 minut. Po prostu - było wielu uczestników i momentami źle się biegło (przykładowo 2x wbiegłam w jakąś dziurę na ulicy o mało co nie skręcając nogi). No i trochę czasu straciłam na 2 ostatnich wodopojach.

Co do organizacji - nie mam większych zarzutów - może lepsze zabezpieczenie kilku zakrętów na starówce (np. okolice ul. Mostowej i Grobli?). Tam wielu skracało przez chodnik...

A i dodam, że buty się sprawdziły. Bolących odcisków brak! A to ważne :)

Na zdjęciu - 20 km z uśmiechem pokonane i na finiszu w strefie mety :)

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


ineczka16 (2012-04-10,20:45): Angeliko - taki jakiś smutny był ten półmaraton... No i dzisiejsze czynniki "chorobowo-dębnowe" o których wiesz a o których może napiszę w najbliższym czasie nie napawają mnie optymizmem. Kiedyś na pewno wyjdzie słońce :)
gerappa Poznań (2012-04-10,21:48): więcej takich startów życzę... do miłego zobaczenia Paulinko ...
ineczka16 (2012-04-11,10:01): Dziękuję Agnieszko. Tobie również. Pozdrawiam!
michu77 (2012-04-13,07:52): Gratki! ;-)







 Ostatnio zalogowani
maur68
09:21
Grzesix
09:17
Stonechip
09:16
benek88
09:14
miłośnik biegania
09:11
cinekmal
08:54
ulek85
08:44
LIPAS
08:40
Henryk W.
08:38
biegacz54
08:35
AniaK
08:00
platat
07:55
Leno
07:51
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:40
GriszaW70
07:34
Admin
07:34
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |