2015-07-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Satori (czytano: 2168 razy)

Długo kazałem Ci na siebie czekać ale Ty odwdzięczyła¶ mi się z naddatkiem nie ułatwiaj±c mi zadania. Po mrocznej i niespiesznej wspinaczce, już na plateau, przebiegaj±c obok popadaj±cego w ruinę ko¶ciółka, od wieków bezczeszcz±cego pradawn± ¶więto¶ć miejsca jednak nie wytrzymuj±cego próby prawdziwego uczucia, Ty wysyłasz mi wiadomo¶ć. Dociera do mnie natychmiast. Jest jednoznaczna. Nie ma tutaj miejsca na przypadek. Pytasz się mnie POKAZUJˇC mi imię tego, który się boi. Próbuj±cego zniszczyć wszystko to co lepsze od niego samego. Kiedykolwiek by nim był. Wykorzystuj±cego do swoich celów to co trzeba po¶więcić by się WZNIE¦Ć. Ale on nie wie co to znaczy bo jego po prostu nie ma. I dla tego nie usłyszy ale krzyknę ostatni raz żeby usłyszeli wszyscy pozostali: jego NIE MA!!! Od teraz już na zawsze. Ty o tym już wiesz. A ja dziękuję Tobie za pełnię wrażeń, niespodzianek i, a jakże, kilka napiętych chwil ale za drugim razem już się tak nie opierała¶. Było cudnie więc nie chciała¶ mnie wypu¶cić ze swoich objęć. Sam tego nie chciałem. Wiem gdzie jeste¶. Wracam.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |