2012-12-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Badania kontrolne (czytano: 1107 razy)

myślałem że największą zmorą zawodnika są wszelkie kontuzje, ale okazuje się że chyba nie, wystarczy iść do lekarza pierwszego kontaktu, zrobić rutynowe badania, przyjść do kontroli z wynikami po kilku dniach, może tygodniach żeby wyjść z gabinetu rozgoryczonym. Tak jest właśnie ze mną. A poszedłem tam już w listopadzie sugerując problem z łydką i poprzez wizytę u fizjoterapeuty który zasugerował mi rutynowe badanie wyszło że być może ...(nie będę pisał szczegółów)
Od półmaratonów Mikołajów zrobiłem tylko jeden trening, łydka odpuściła, ale zlekceważony wcześniejszy uraz stopy się pogłębił. W międzyczasie poszedłem 3 razy na zabieg fali uderzeniowej (warto nadmienić że musiałem jechać aż do Bydgoszczy gdzie tam jeden zabieg kosztuje 50PLN, a w Toruniu 150PLN!!!), tak więc zanim prywatnie poddamy się jakiejś terapii to warto zapoznać się z konkurencją
Do tego jedna wizyta na hirudoterapii gdzie nałożyłem sobie aż dziewięć pijawek, tak mi wyssały krew że krwawiłem jeszcze dobrych kilka dni, a spodnie zmieniałem kilka razy dziennie a i tak skończyło się na wodzie utlenionej żeby odkazić rany
Mimo przerwy w treningach ból łydki minął, ale ból stopy wraz z palcem pozostaje dość mocny i idąc dziś do lekarza myślałem tylko o tym żeby się doradzić co dalej robić, nie przewidziałem tylko że może spotkać mnie coś gorszego przy tej wizycie jak tylko skierowanie na jakieś zabiegi...
Pierw zaczęło się od badań krwi które wyszły dobrze i byłem mocno pocieszony że nie mam się czym martwić. I następnie przeszliśmy do zdjęcia stopy i wyszło że mam ostrogę w krawędzi kości piętowej - na razie mnie ona nie boli, ale nawet nie chcę myśleć co będzie dalej... Kolejna analiza to wyniki badań EKG, nie znam się na tym więc według mnie wszystko ok (zaznaczam że lekarz był poinformowany o moim sporcie wyczynowym) i naszły jakieś mocno niepokojące zmiany, których nie powinno być. Mam natychmiast udać się do Kardiologa do szpitala w celu kolejnych badań i nie wiem co będzie dalej. Nie ma mowy o żadnych obecnie treningach nawet gdybym wyszedł z opresji stopy, usłyszałem tylko że jestem bardzo mocno przetrenowany...
Zresztą jak usłyszałem to co doktor do mnie mówi, to nawet bałem się mówić z czym tak naprawdę do niej przyszedłem. Wyszedłem z gabinetu z poczuciem winy, zamroczony, i cała motywacja i psychikę którą miałem pękła jak bańka mydlana. Jestem ciekaw co by było gdybym nie miał żadnych dolegliwości i nadal bym startował swoje i jak długo biegał był w takim stanie poczucia nieświadomości własnego zdrowia. Przecież raz tylko wylądowałem we Wrocławiu pod kroplówka, ale analizując zdjęcia i film z maratonu to było kilku którzy potrzebowali bardziej pomocy...Czy skończyłbym tak jak inni sportowcy którzy zaniedbali badania? Tego zapewne się nie dowiem ale aż się boje iść do tego szpitala...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu renia_42195 (2012-12-13,14:54): Krzysiu, czas dać organizmowi trochę odpocząć. Życzę wszystkiego najlepszego - dużo zdrówka :))) wigi (2012-12-13,16:56): Oj, łatwo zatracić się w bieganiu i czasami trzeba, aby ktoś inny sprowadził nas na ziemię. Zrób sobie dłuższe roztrenowanie i będzie dobrze. darianita (2012-12-13,18:35): Organizm to nie silnik diesla , a i ten od czasu do czasu wymaga serwisu. Odpoczywaj , badaj się i po przerwie wracaj do swoich wybiegań. Pozdrawiam:) Krzysiek_biega (2012-12-13,18:46): dzieki wam za wpisy, myślałem że jestem w stanie dorównać najlepszym, ale okazuje się że jak nogi wytrzymają, to i tak zawsze coś w organizmie szwankuje, tylko czemu akurat mnie to się tyczy...? renia_42195 (2012-12-13,21:40): Krzysiu, ja trzymam za Ciebie mocno kciuki :) Odpoczniesz trochę, organizm się zregeneruje i zobaczysz, że będziesz śmigał dalej :) Pozdrawiam serdecznie :))) Rufi (2012-12-13,22:35): Eee tam, a to byl lekarz sportowy? Ja sie wybiore po Swietach. Marysieńka (2012-12-14,07:21): Krzysiek...jesteś młodzieniaszkiem, wystarczy kilkanaście dni odpoczynku a organizm sam "dojdzie" do siebie....:))) A podobno to ja dużo biegałam.....wychodzi na to, że bardziej słuchałam głosu własnego ciała...będzie dobrze:)) PW (2012-12-14,19:49): No Krzysiu, 18 lat to juz nie mamy, a pompka regenure sie 3 razy dlużej niż inne mięśnie, no bo nie ma kiedy odpocząć... to już niestety SKS.
Miłej i owocnej regeneracji!
|