2012-01-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Podsumowanie roku 2011 (czytano: 197 razy)

Czas podsumowań.
Bieganie:
W minionym już roku 2011 przebiegłem 1017km podczas 127 treningów i biegów. Wychodzi niemal dokładnie 8 km na trening lub bieg. W ramach tego przebiegłem 1 maraton ("lodowatą" Silesię), 3 połówki (Marzanna, Dąbrowa i Jurajski), jedną przedłużoną "dychę" (Bieg Homolan), 2 biegi krótsze (5km i 6km) na które dojechałem rowerem.
Dodatkowo brałem udział w Biegu do Madonny oraz przebiegłem fragment trasy Rzeźnika.
Nie pobiegłem w Biegu na Śnieżnik (przegoniła mnie powódź) oraz w Tarnobrzegu (pokonały mnie przygotowania do pierwszej komuni córki ).
Drugie półrocze było biegowo znacznie gorsze - zamiast maratonów i połówek biegałem głównie po 3 i 5 km. Powodem przeciążenie stopy. Mam nadzieje, że przejdzie w rozsądnym czasie.
Inne sporty:
Aerokickboxing - 56 treningów
Karate - 17 treningów (praktycznie zrezygnowałem z braku czasu i na skutek rodzinnych efektów "świadectwa" Księdza Dominika Chmielewskiego).
Basen - 74 wizyty (większość z dziećmi, ale także trochę pływania).
Ino - 4 imprezy - 10 etapów (jeden hobbistycznie organizowałem).
Rower: 25 x (teren i stacjonarnie).
Łączne wszystkie rodzaje aktywności dały mi 290 jednostek i zajęły mi 326 godzin (przeciętnie 50 min ruchu dziennie, 66 min na jednostkę treningu). Z tym, że bardzo często łączyłem różne rodzaje aktywności (np. Aero+basen, aero+3km, bieg+rower).
Jeszcze inne: pojedyncze morsowanie, jedno wesele, próby walki kijem.
Do podsumowania załączam gorące pozdrawienia dla wszystkich księgowych :) :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu jacdzi (2012-01-01,22:56): Panie "Ksiegowy", w nowym roku zycze wiecej aktywnosci biegowych i utrzymania innych aktywnosci na podobnym, niezwykle ambitnym, poziomie. Rufi (2012-01-02,16:40): Ty takie ładne podsumowania robisz a ja coś dzienniczka biegowego nie mogę założyć :-) Marysieńka (2012-01-11,08:21): Po ostatnim remanencie...(cały pierwszy i drugi dzień 2012 roku)na długi czas mam "wstręt" do "podsumowań" i zestawień:)) Gerhard (2012-01-11,09:15): Marysiu z całego serca Ci współczuję. Wiem, że trzeba to zrobić - ale akurat ta robota jest okropna...
|