2010-05-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| A miało być ciężko... (czytano: 254 razy)

Wczoraj miał być najtrudniejszy trening od dawna. 14km drugiego zakresu, czyli po 5:15/km. Takich dystansów takim tempem nie biegałem od prawie dwóch lat. Do tego ostatnio czułem przeci±żenia - achillesy, kolana...
Miało boleć, miała być walka, miało być zagryzanie warg.
I dupa.
Po prostu poszedłem, pobiegłem i wróciłem. 14km po 5:12/km z tętnem ¶rednim na granicy I i II zakresu... Bez bólu ani walki. Z niekłaman± przyjemno¶ci±.
Przebiegłbym wczoraj tym tempem połówkę. Z cał± pewno¶ci±. Nie mam pojęcia dok±d mnie doprowadz± treningi Tomka, ale to co się dzieje w tej chwili jest po prostu niesamowite. A Tomek twierdzi, że tym planem można pobiec maraton poniżej 3h :)
Maj już jest rekordowy - w tej chwili mam przebiegnięte 290km, a zostały jeszcze 3 treningi. Od dzi¶ co¶ modyfikujemy pod k±tem maratonu. Jeszcze nie wiem co dokładnie.
Zostało 9 dni.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Rufi (2010-05-27,10:31): ale fajnie sie czyta takie wpisy ;-) Woland (2010-05-27,10:33): Też by¶ co¶ czasem zablogowała :P Rufi (2010-05-27,10:45): Jak przyjdzie forma to pobloguje. Wła¶ciwie niby przyszla ale musi się na zawodach objawić. Wtedy pobloguje :-) AgaR. (2010-05-27,11:08): Tak tak, bardzo fajnie się takie wpisy czyta :)) Trzymam za Ciebie kciuki, jak za nikogo innego!!!
|