2010-05-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Nareszcie się zmęczyłem (czytano: 237 razy)

Biegnę cały czas wg planu, ale zaczynam czuć przebiegnięte kilometry. Tak ma być. Tomek tłumaczył, że tak zbudowany jest ten plan - przez 4-5 tygodni doprowadzamy do skumulowania zmęczenia dużym wysiłkiem a potem tydzień dużo spokojniejszy na wypoczęcie. Trochę się to zaburzy przed start, ale póki co mam się zmęczyć.
Treningi ¶roda-czwartek w zeszłym tygodniu były takie:
bc2: 10km po 5:12/km
bc1: 22km po 5:57/km
a w tym:
bc2: 12km po 5:11/km
bc1: 24km po 5:51/km
Gołym okiem widać, że jest dobrze. Aczkolwiek wczoraj pod koniec treningu już naprawdę miałem dosyć. B±dĽ co b±dĽ to tylko o 10 sekund na kilometr wolniej niz planowane tempo maratonu.
Zobaczymy jak zmęczenie wpłynie na rezultaty osi±gane na treningach. Po pierwszym takim mikrocyklu gdy chwaliłem się Tomkowi jak poszło powiedział, że ¶wietnie, ale zobaczymy jak będzie na zmęczeniu. No to zobaczymy :)
Ale cały czas mam przyjemno¶ć z biegania i rado¶ć z wyników. A to jest pewnie najważniejsze.
Byłem u laryngologa i w końcu zdecydowałem się wyprostować sobie przegrodę nosow±. Laryngolog powiedział, że to jedyny powód moich problemów z zatokami. Że owszem, obrzęk alergiczny też jest, ale przy prostej przegrodzie nie byłby specjalnie dokuczliwy. Szkoda, że na NFZ czeka się kilka miesięcy, a prywatnie kosztuje około 2,5 tysi±ca pln :(
Ale póki co biegnę, cieszę się bieganiem, jestem optymist± w kwestii biegania i bardzo się cieszę, że je mam.
O!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Rufi (2010-05-21,12:55): no w końcu :-) Woland (2010-05-21,12:58): A jak zrobię kiedy¶ dychę przed Rufi, to się przestanie do mnie odzywać :D
|