2010-04-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Jest REKORD! (czytano: 287 razy)

Tak się stało, jak plan nakazywał - pobiłem swój rekord przebiegu tygodniowego - w zeszłym tygodniu zrobiłem 85km. Wczoraj ukoronowaniem rekordowego tygodnia było 24km. Super przyjemne, w pięknej pogodzie, po pięknych terenach, z piękn± muzyczk± na uszach... Takie treningi daj± wiarę, być może bardziej niż fizyczn± poprawiaj± formę psychiczn±.
A być może najważniejsze jest to, że po pierwsze wcale nie czuję się przemęczony. Czuje, że dzi¶ mogę normalnie polecieć jaki¶ przeciętny trening, a po drugie, że nie ma przesłanek o żadnych kontuzjach. Nic nie strzyka, nie trzeszczy, nic nie jest naci±gnięte, wszystko gra. Wczoraj pod koniec zaczęły mnie piec podbicia stóp, ale może to dlatego, że do butów dostał się piasek. Zobaczymy, czy to będzie się powtarzać.
Za dwa tygodnie mistrzostwa Polski niewidomych i słabowidz±cych w półmaratonie. Startuję, ale bez marzeń o dobrym wyniku. Zdecydowanie nie ten etap treningu. W tym tygodniu porozmawiam z Tomkiem o założeniach na ten bieg, ale na pewno nie będzie walki o życiówkę. Cały plan nastawiony jest na Maraton Metropolii. Własnie skończyłem jego pierwszy etap - budowanie bazy kilometrowej wolnymi wybieganiami. Ten tydzień jest relaksacyjny (jeden trening mniej, a do tego niezbyt treningi długie), a w przyszłym wracamy do 5 treningów w tygodniu i wprowadzamy drugi zakres.
Jest Moc. Jest dobrze!
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |