2009-05-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| chciałoby się (czytano: 140 razy)

Chciałoby się pobiec i w Kowalewie na dychę, i w półmaratonie toruńskim... ale nic zaplanować nie można. Siedzę, słucham "trójki' i rozmy¶lam - "b±dĽ dobrej my¶li". Będę. Ale to trudne. Czasem wystarczy chwila i rzeka zmienia bieg.To i piękne i przerażaj±ce. Nie ma co przejmować sie przyszło¶ci±, bo jeszcze jej nie ma. Jest tylko ta chwila. Staram się ni± cieszyć.
...
Poprzedni tydzień "zabiegany". W ¶rodę cała rodzina zrobiła "życiówki".Wszyscy przeszczę¶liwi.
W czawartek "przegl±d talentów" w szkole. M. się odwazył i zaprezntował swoje umiejętno¶ci gimnastyczne. To przełom.
W pi±tek trzy godziny w ko¶ciele i przygotowania.
W sobotę Przyjęcie.
W niedzielę - zgon...
W poniedziałek - zmartwychwstanie. Bieg z tempówkami, prawie półtorej godziny. Ależ piękna pogoda... W końcu i pies przeszczę¶liwy, wybiegany...
Dobranoc, kochana moja... ¶pij dobrze
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Renia (2009-05-25,23:00): Dobra passa. Zaszalej półmaraton - to jest wyzwanie;) Kkasia (2009-05-25,23:04): dzięki za zachętę, ale start niestety nie zależy tylko ode mnie... Foxik (2009-05-26,16:12): też tak czasem mówię, ale jak się nad tym zastanowić to mam wrażenie, że mówię tak tylko wtedy jak sama dokładnie nie wiem czego chcę :) I chciałabym i boję się ..... wtedy wymy¶lam, że decyzja nie zależy tylko ode mnie :) Je¶li z Tob± jest podobnie - przełam to i zaszalej :)
|