2009-05-15
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| zresetowanie (czytano: 161 razy)

Zresetować się lubię. Ostatnia ¶roda znów ciężka (sk±d się bierze tyle ludzi w potrzebie? a sk±d ja mam brać tyle sił, aby ogarn±ć ich troski?...).
Po pracy myslałam, że w starcie TC nie podołam. Nawet ojawiła sie mysl, aby odpu¶cić. No ale dziecku dawać przykład trzeba. No i nie chciałam i¶ć do syna na zebranie do szkoły ( a niech małżonek idzie...). Pojechały¶my więc we dwie. Na luzie, chociaz M. spięta. Przeżywa start "a jak sie przewrócę?" - "no, to wstaniesz". Pobiegła ładnie i równo. Bez kolki i płuc wypluwania. Zadowolona liderka. My¶lę, że te starty pozwalaja jej oswoić się ze stresem, pokonać lęk.
I pobiegłam ja... Błogosławiona moc zresetowania! Wypociłam wszystkie troski na tych górkach.czas poprawiony o prawie 1,5 minuty. Czyzby jeszcze jakie¶ rezerwy?
Po powrocie do domu oceny syna trochę mnie powaliły, ale cóz...Zresetowanie pozwoliło mi zachowac spokój i cierpliwo¶ć. Powrót do dalszej z nim pracy i innych też. jestem dobrej mysli. Ten "chłop" taż ma potencjał, tylko taki luuuz... takie optymistyczne postrzeganie rzeczywisto¶ci... Może to dobrze. Napewno dobrze. Wierzę w niego. Damy radę.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Marysieńka (2009-05-15,09:01): Dzieci tak maj±......Moi, synowie, na zwracane im uwagi zawsze mieli jedn± i tę sam± odpowiedĽ...SPOKO MAMU¦KA...DAMY RADĘ:))) Kkasia (2009-05-15,09:04): i pewnie dali radę....? Renia (2009-05-16,20:13): Resetuj się na bież±co:) ¦wiat widziany przez różowe okulary jest łatwiejszy do zniesienia;)
|