2008-11-19
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dzień 59 (czytano: 134 razy)

Dzisiaj był paskudny dzień. Nie cierpię szaro¶ci, mżawki, wiatru i mokrych chodników. Chyba dzisiaj zrobiłem "mistrzostwo ¶wiata" układaj±c mój mini plan treningowy, który ma doprowadzić mnie 2 tygodnie do poprawienia mojego wyniku w Toruniu.
Po prostu wzi±łem mał±, żółt± karteczkę, wypisałem daty: od dzisiejszej do 6 grudnia i obok wpisałem kilometraż do przebiegnięcia-rano i po południu. Spojrzałem na moj± pracę i stwierdziłem, że powinienem dać radę. Teraz potrzeba mi tylko wytrwało¶ci w jego realizacji. A niestety aura temu nie sprzyja a dodatkowo dzisiaj w nocy ¶niła mi się woda. Woda, która kapała ze wszystkich ¶cian, sufitów, pojawiała się w podłodze. Co to może oznaczać? Niepowodzenie w Toruniu? Czy może co¶ innego?
Jutro kolejny dzień. A do Torunia coraz bliżej :)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu shadoke (2008-11-20,16:07): A ja kocham jesień i wszystkie jej odmiany:) i cieszę się, że mogę podczas treningu hartować się w każdych warunkach... I nigdy pogoda nie stoi mi na drodze do biegania... Biegam jakby obok niej:)
Ale fajny medal będziesz miał z Torunia:) Będzie dobrze!!!!
|